Najtańsza przedstawicielka odświeżonej rodziny odkurzaczy automatycznych iRobot właśnie zadebiutowała w regularnej sprzedaży. Roomba 115 Combo celuje w segment popularny, oferując funkcje charakterystyczne dotąd dla droższych modeli – od laserowej nawigacji po jednoczesne odkurzanie i mopowanie. Premiery tej konstrukcji wyczekiwano szczególnie dlatego, że jest to pierwszy produkt zaprojektowany i wprowadzony już po przejęciu marki przez azjatycką grupę Picea Corp, która odpowiadała wcześniej za dużą część produkcji urządzeń iRobota. Połączenie doświadczenia inżynierów z USA i zaplecza produkcyjnego nowego właściciela miało przełożyć się na bardziej konkurencyjną cenę przy zachowaniu sprawdzonej filozofii projektowej.
Modele, warianty i polityka cenowa
Seria 115 Combo została przygotowana w dwóch wykończeniach kolorystycznych: czarnym oraz białym. Klient może ponadto wybrać między wersją z klasyczną stacją ładującą a zestawem rozszerzonym o automatyczny kosz do opróżniania pojemnika na kurz (AutoEmpty). Producent wycenił podstawową konfigurację na 899 zł, a bogatszą – na 1299 zł. W dniu premiery obowiązuje kod promocyjny obniżający koszt zakupu o kolejne 200 zł, co plasuje urządzenie w bezpośredniej konkurencji względem chińskich marek takich jak Dreame L10s Pro czy Roborock Q5.
Z punktu widzenia użytkownika domowego kluczowym wyborem okazuje się właśnie dopłata do stacji AutoEmpty. Przy pojemności zbiornika 240 ml tradycyjne opróżnianie może być konieczne co cztery–pięć cykli w niewielkim mieszkaniu, co dla części nabywców będzie akceptowalne. W większych domach i przy obecności zwierząt domowych wygoda systemu AutoEmpty szybko rekompensuje wyższą cenę na starcie.
Budowa, podzespoły i możliwości sprzątające
Kompaktowa bryła o średnicy niespełna 30 cm i wysokości niecałych 8 cm pozwala urządzeniu docierać pod większość mebli z niskim prześwitem. Producent deklaruje maksymalną wysokość progu na poziomie 1,9 cm – parametr ważny przede wszystkim w budynkach ze zróżnicowaną posadzką. Za ssanie odpowiada turbina generująca podciśnienie około 15 kPa; moc można ustawić w jednej z czterech automatycznie przełączanych skali, co pozwala wydłużyć czas pracy przy codziennym odświeżaniu, a w trybie maksymalnym skutecznie zebrać żwirek czy rozsypane płatki śniadaniowe.
Część mokra otrzymała osobny zbiornik na wodę o objętości 230 ml i trójstopniowy dozownik elektroniczny. Szmatka mopująca została zamocowana na sztywnej, mocniej wyprofilowanej płycie – dzięki temu tkanina dociera bliżej osi szczotki głównej i zmniejsza ryzyko pozostawiania martwych stref. Sam wałek główny łączy gumową spiralę z pasmami włosia, co poprawia zbieranie drobin z dywanów o krótkim runie, ale jednocześnie wymaga regularnego usuwania zaplątanych włosów. Boczną szczotkę wydłużono i zmieniono kąt nachylenia jej pędzelków, by lepiej wyciągała zabrudzenia z narożników.
Zasilanie powierzono akumulatorowi litowo-jonowemu 2600 mAh. Według danych producenta jedno ładowanie wystarcza przeciętnie na 110–120 m² sprzątanej powierzchni w mieszanym trybie odkurzania i mopowania. Gdy poziom energii spadnie do 15 %, robot automatycznie wraca do bazy, doładowuje się i wznawia pracę od miejsca, w którym ją przerwał.
Nawigacja oraz integracja z inteligentnym domem
Największa zmiana konstrukcyjna względem starszych serii iRobota to rezygnacja z obrotowej kopuły LiDAR na rzecz czujnika laserowego wbudowanego w przedni zderzak. Takie podejście, znane już z rozwiązań Roborocka czy Ecovacs, pozwala obniżyć wysokość urządzenia i uprościć serwisowanie. System oznaczony marketingowo jako ClearView LiDAR skanuje pomieszczenie z częstotliwością 4 kHz, tworząc szczegółową mapę do trzech pięter. Użytkownik może w aplikacji zaznaczać wirtualne strefy zakazane, wyznaczać tylko-mop, tylko-odkurzanie lub kombinowane harmonogramy, a także ustawiać sekwencję pomieszczeń.
Roomba Home – autorska aplikacja – została wzbogacona o sugestie oparte na sztucznej inteligencji: algorytm rozpoznaje częstotliwość zabrudzeń i samoistnie podpowiada intensywniejsze czyszczenie kuchni po weekendzie albo odświeżenie przedpokoju po deszczowym dniu. Całość współpracuje z popularnymi asystentami głosowymi: Google Assistant, Amazon Alexa oraz – po aktualizacji oprogramowania – Siri Shortcuts. Dzięki temu można zainicjować sprzątanie komendą głosową lub wysterować je w złożonych scenariuszach automatyki domowej, np. po opuszczeniu mieszkania przez domowników.
Co dalej? Nadchodzące odsłony i kierunki rozwoju
Picea Corp zapowiada, że jeszcze w tym roku pokarze dwa modele z linii Max 700 Combo, które mają wprowadzić nową, całkowicie gumową szczotkę antyplątaną i moc ssania przekraczającą 28 kPa. Na konferencji branżowej w Shenzen wspominano też o implementacji stacji myjącej szczotkę mopującą ciepłą wodą – rozwiązaniu już stosowanemu przez Roborocka S8 Pro Ultra. Jeśli te deklaracje znajdą odzwierciedlenie w finalnych produktach, przyszła generacja iRobota może odzyskać część udziałów utraconych na rzecz chińskich konkurentów w segmencie premium.
Dla osób rozważających zakup w najbliższym czasie Roomba 115 Combo pozostaje ciekawą propozycją: bazuje na dopracowanym ekosystemie, kosztuje zauważalnie mniej niż wcześniejsze odsłony marki i wprowadza laserową nawigację do portfolio iRobota w cenie poniżej tysiąca złotych (z promocją startową). Ważne będzie jednak wsparcie aktualizacjami oprogramowania, bo to właśnie poprawki algorytmów i rozszerzenia funkcji aplikacji mogą w dłuższej perspektywie zadecydować o przewadze nad rywalami.