OLED 111 cali: Nowy rywal dla technologii Mini LED?
Mateusz SzałowskiOLED | fot. http://elements.envato.com/
111 cali – właśnie do takiej, imponującej wartości ma urosnąć przekątna przyszłych telewizorów OLED, co może przełamać dotychczasową dominację Mini LED w segmencie prawdziwie wielkich ekranów. Najnowsza zapowiedź modernizacji linii montażowej LG Display w Kantonie otwiera drogę do paneli o rozmiarach 77, 83, 97 i właśnie 111 cali, a więc do modeli, które jeszcze niedawno pozostawały w sferze demonstracji targowych. Jeśli operacja się powiedzie, rynek kinowych telewizorów domowych zyska realną alternatywę, choć na gotowe urządzenia, ich ceny i daty debiutu w Europie wciąż trzeba poczekać.
Inwestycja w Kantonie: skala, partnerzy i technologia
Modernizację przeprowadzą wspólnie LG Display oraz Guangzhou Development Zone Holdings Group. Spółki zadeklarowały wydatek rzędu miliarda juanów, co przy dzisiejszym kursie odpowiada sumie ponad pół miliarda złotych. Środki mają zostać przeznaczone na unowocześnienie istniejącej linii montażu modułów OLED, obsługującej matryce generacji 8.5, tak aby mogła składać także panele 77″, 83″, 97″ i 111″. Warto podkreślić, że mowa o odcinku procesu odbywającym się po produkcji samej matrycy: to tu zestawia się szklane warstwy, sterowniki i podświetlenie, formując gotowy moduł, który później trafia do obudowy telewizora wybranego producenta.
Choć branża postrzega projekt jako milowy krok w stronę masowej produkcji naprawdę dużych OLED-ów, nie oznacza on jeszcze natychmiastowej premiery sklepowej. Od zakończenia prac modernizacyjnych do wprowadzenia pełnoprawnego telewizora prowadzi osobna droga: kalibracja linii masowej, podpisanie kontraktów z markami RTV, testy certyfikacyjne oraz dostosowanie obudów do nietypowych wymiarów.
111 cali w salonie: wymiary, logistyka i wrażenia wizualne
Panel o proporcjach 16:9 i przekątnej 111″ ma mniej więcej 246 cm szerokości oraz 138 cm wysokości. W porównaniu z popularnym dziś 97-calowym ekranem jego powierzchnia rośnie o około 31 %. Innymi słowy, różnica 14 cali „na papierze” przekłada się na wyraźnie większe pole widzenia – efekt szczególnie cenny w seansach kina domowego i transmisjach sportowych w 4K.
Tak imponujący format to jednak także wyzwania praktyczne. Taki telewizor trudno zmieścić w windzie lub na klatce schodowej przeciętnego bloku; producenci mogą więc sięgnąć po modułowe rozwiązania obudowy lub dostawy specjalistycznym transportem. Równie ważna pozostaje ergonomia pokoju: aby w pełni docenić obraz 111″ w rozdzielczości Ultra HD, zalecana odległość widza wynosi nieco ponad 3 metry, co sprawia, że odbiornik najlepiej sprawdzi się w przestronnych salonach lub dedykowanych pokojach kinowych.
Potencjalny wpływ na ceny dużych OLED-ów
Eksperci rynku wyświetlaczy liczą, że większa skala montażu obniży koszt produkcji także w bardziej „mieszkalnych” przekątnych: 77, 83 i 97 cali. Każdy z tych formatów powstaje bowiem na zbliżonych panelach matek, a wyższa wydajność i lepsze wykorzystanie substratów mogą przełożyć się na niższy koszt jednostkowy. Nie oznacza to jednak automatycznego spadku cen detalicznych – te zależą od polityki producentów telewizorów, kursów walut, kosztów logistycznych i oczywiście popytu.
W ostatnich dwóch latach ceny OLED-ów klasy 77″ spadły średnio o kilkanaście procent rocznie, lecz modele 83″ i 97″ wciąż pozostają propozycją dla entuzjastów. Dopiero gdy rywale z segmentu Mini LED – dysponujący podobnym poziomem jasności, lecz gorszą czernią – zaczną oferować telewizory 90-110″ w porównywalnych kwotach, presja konkurencyjna może znacząco przyspieszyć obniżki.
Wyścig OLED kontra Mini LED w formacie XXL
Mini LED zdobył przewagę w sektorze 100-calowych ekranów głównie dzięki łatwiej skalowalnej produkcji i wyższej jasności HDR. OLED broni się jednak perfekcyjną czernią, szerokimi kątami widzenia i szybszym czasem reakcji pikseli, które doceniają zwłaszcza gracze. Wejście 111-calowego panelu AMOLED na rynek może więc zmienić układ sił: konsumenci zyskają bezpośrednią możliwość porównania obu technologii w tym samym rozmiarze, a producenci sprzętu – pretekst do agresywniejszych kampanii marketingowych.
Na razie pewne jest jedno: linia montażowa w Kantonie ma ruszyć po modernizacji w ciągu kilkunastu miesięcy. Do tego czasu pozostaje obserwować, które marki jako pierwsze zdecydują się zabudować nowy panel i jak wycenią gotowe urządzenia. Większa konkurencja zapowiada się obiecująco, lecz klienci pragnący gigantycznego OLED-a powinni uzbroić się w cierpliwość – i mierzyć ściany, zanim ruszą do sklepu.