Najnowsze przecieki sugerują, że Samsung ponownie chce zdefiniować granice możliwości swoich smartfonów, a planowana na 2027 rok seria Galaxy S27 ma odegrać w tej strategii kluczową rolę. W centrum uwagi znajduje się przede wszystkim wariant Ultra, który – według informatorów z branży – szykuje najbardziej odczuwalne zmiany od kilku generacji, począwszy od nowego akumulatora, a skończywszy na zaawansowanym wyświetlaczu chroniącym prywatność użytkownika.

Choć do premiery pozostało jeszcze sporo czasu, fala wiarygodnych raportów zaczyna zarysowywać wyraźny obraz tego, czego należy oczekiwać po nadchodzącym flagowcu Koreańczyków.

– Seria Galaxy S27 ma zadebiutować w pierwszym kwartale 2027 roku.

– Galaxy S27 Ultra prawdopodobnie otrzyma akumulator około 5700 mAh i szybkie ładowanie przewodowe 60 W.

– Wyświetlacz 6,89 cala ma zostać wyposażony w technologię Privacy Display, ograniczającą czytelność ekranu dla osób postronnych.

– Podstawowa paleta barw obejmie czerń, biel, granat oraz jasny róż; limitowana wersja fiołkowa powinna trafić wyłącznie do sklepu internetowego producenta.

– Po raz pierwszy linia Galaxy S ma liczyć cztery modele dzięki debiutowi wariantu Pro.

Galaxy S27 Ultra dostanie nowe kolory i większą baterię

Informatorzy bliscy łańcuchowi dostaw twierdzą, że Samsung planuje odświeżyć wizualną tożsamość serii poprzez bardziej wyrazistą paletę barw. Obok klasycznej czerni i bieli do stałej oferty ma dołączyć głęboki granat oraz subtelny, jasnoróżowy odcień adresowany głównie do fanów pastelowych urządzeń. Producent szykuje także limitowaną edycję fiołkową, która – podobnie jak wcześniejsze wersje Online Exclusive – może być oferowana wyłącznie na oficjalnej stronie.

Zmiany będą jednak widoczne nie tylko na zewnątrz. Najważniejszą modernizacją sprzętową ma być akumulator o pojemności około 5700 mAh. Dla porównania, obecny Galaxy S24 Ultra dysponuje ogniwem 5000 mAh, a więc wzrost wyniesie blisko 14%. W połączeniu z nową, wydajniejszą architekturą procesora i inteligentniejszym zarządzaniem energią może to realnie przełożyć się na dodatkowe kilka godzin pracy z dala od ładowarki. Co istotne, Samsung ponoć podniesie również limit mocy ładowania z 45 W do 60 W, co pozwoli skrócić czas uzupełniania baterii nawet o jedną trzecią względem poprzednika.

Na froncie znajdzie się panel Dynamic AMOLED o przekątnej 6,89 cala, który – według przecieków – otrzyma funkcję Privacy Display. Rozwiązanie to, znane już z segmentu korporacyjnych laptopów, wykorzystuje dodatkową warstwę filtra, aby ograniczyć kąt widzenia i chronić wyświetlane treści przed niepowołanym wzrokiem. Jeżeli informacje się potwierdzą, Galaxy S27 Ultra będzie jednym z pierwszych mainstreamowych smartfonów z tego typu zabezpieczeniem.

Seria Galaxy S27 będzie większa niż dotychczas

Dotychczas linia Galaxy S składała się z maksymalnie trzech wariantów. Nadchodząca generacja ma zerwać z tą tradycją: oprócz podstawowego Galaxy S27 (6,27 cala) i powiększonego Galaxy S27+ (6,66 cala) do sprzedaży trafi całkiem nowy Galaxy S27 Pro, wyposażony w 6,47-calowy wyświetlacz. Jego zadaniem będzie wypełnienie luki między kompaktowym modelem a najbardziej zaawansowanym Ultra, który urośnie do 6,89 cala.

Rozdrobnienie oferty ma umożliwić precyzyjniejsze dopasowanie urządzenia do potrzeb użytkowników: wersja podstawowa pozostanie najlżejsza, wariant Plus zaoferuje większą powierzchnię roboczą, Pro ma dodać ulepszone aparaty i wyższe taktowanie procesora, a Ultra skupi w sobie wszystkie kluczowe innowacje – od najbardziej pojemnej baterii po najnowsze rozwiązania fotograficzne.

Analitycy przewidują, że dzięki czterem rozmiarom wyświetlaczy Samsung zniweluje dotychczasową przewagę konkurentów, którzy od lat proponują bardziej zróżnicowane portfolio. Co więcej, firma może wykorzystać nowy podział do wprowadzenia odrębnych konfiguracji pamięci i zestawów aparatów, co dodatkowo poszerzy wybór w górnym segmencie rynku.

Ewolucja aparatów i kierunek rozwoju fotografii mobilnej

Seria Ultra już od kilku lat wyróżnia się rozbudowanym modułem fotograficznym, a nadchodzący model ma pójść o krok dalej. Według przecieków Samsung pracuje nad algorytmami, które mają nadać zdjęciom cieplejszą, bardziej naturalną kolorystykę, ograniczając jednocześnie tendencję do prześwietlania jasnych partii kadru. Źródła bliskie centrum badawczo-rozwojowemu firmy wspominają także o udoskonalonym trybie nocnym wykorzystującym szerzej sieci neuronowe, co powinno umożliwić rejestrowanie większej ilości szczegółów bez podbijania szumów.

Nieoficjalne informacje wspominają o głównym sensorze 200 MP drugiej generacji z większymi pikselami skuteczniej zbierającymi światło oraz o ulepszonym stabilizatorze optycznym pozwalającym na dłuższe czasy naświetlania przy zdjęciach z ręki. Z kolei teleobiektyw peryskopowy ma zwiększyć maksymalne powiększenie z 10× do 12,5× bez utraty szczegółów. Uwagę zwraca również fakt, że Samsung testuje możliwość zapisu 14-bitowych plików RAW, co skieruje model Ultra ku entuzjastom mobilnej fotografii i twórcom treści.

Rosnąca integracja fotografii z generatywną sztuczną inteligencją wydaje się kolejnym krokiem. Na etapie post-processingowym oprogramowanie ma inteligentnie rozpoznawać obiekty, usuwać zbędne elementy tła oraz rekonstruować prześwietlone fragmenty zdjęcia. Jeżeli te doniesienia znajdą potwierdzenie w finalnym produkcie, Galaxy S27 Ultra może ustanowić nowy punkt odniesienia w dziedzinie fotografii mobilnej na lata 2027–2028.