-
reklama
Rozrywka

Ekscentryczny umysł kontra 157 podejrzanych. W tym domu nikt nie jest bezpieczny

Netflix właśnie wypuścił nowy serial, który błyskawicznie przyciąga uwagę widzów. „Rezydencja” to kryminał osadzony w samym sercu amerykańskiej polityki – w Białym Domu. Nie jest to jednak ciężki thriller z tajnymi agentami i zamachami. Ten serial uderza w zupełnie inne tony.

Serwis streamingowy
(Serwis streamingowy : fot. elements.envato.com)

Morderstwo na salonach

Punktem wyjścia „Rezydencji” jest zbrodnia popełniona w trakcie ekskluzywnego przyjęcia w siedzibie prezydenta Stanów Zjednoczonych. Na liście gości znajduje się aż 157 osób. Wszyscy stają się potencjalnymi podejrzanymi, a rozwikłaniem zagadki ma zająć się najlepsza z najlepszych – detektyw Cordelia Cupp, w którą wciela się Uzo Aduba. Cupp nie przypomina jednak typowego śledczego. Ekscentryczna, zafascynowana ptakami, często zadająca pytania, które wydają się pozbawione sensu, ale tylko na pierwszy rzut oka. To umysł, który pracuje inaczej niż reszta i właśnie dlatego potrafi dotrzeć do prawdy tam, gdzie inni widzą jedynie chaos.

Komedia i tajemnica w idealnym połączeniu

Choć „Rezydencja” opowiada o morderstwie, nie należy oczekiwać mrocznego thrillera. Serial wpisuje się w nurt cozy mystery – gatunku, który stawia na intrygę, barwne postaci i subtelny humor zamiast brutalności i ciężkiego klimatu. To lekka, choć trzymająca w napięciu opowieść, w której odkrywanie kolejnych sekretów bohaterów sprawia widzowi prawdziwą przyjemność. Za produkcję odpowiada Shonda Rhimes, znana z takich hitów jak „Skandal” czy „Kim jest Anna?”. W „Rezydencji” z powodzeniem łączy klasyczne elementy kryminału z ironicznym spojrzeniem na świat polityki i absurdy funkcjonowania na najwyższych szczeblach władzy.

Gwiazdorska obsada i precyzyjnie skonstruowana intryga

Obok Uzo Aduby na ekranie pojawia się cała plejada aktorów: Giancarlo Esposito, Randall Park, Susan Kelechi Watson, Jason Lee, Ken Marino, Kylie Minogue i wielu innych. Każda postać została napisana z charakterystycznym pazurem, a różnorodność temperamentów i ambicji sprawia, że do ostatniego odcinka trudno wytypować sprawcę zbrodni. To klasyczny whodunit – czyli historia, w której widz razem z detektywem krok po kroku rozwiązuje zagadkę, analizuje wskazówki i motywy kolejnych podejrzanych. W przypadku „Rezydencji” mamy do czynienia z wyjątkowo barwną galerią charakterów – od przebojowych doradców, przez cynicznych polityków, aż po niepokojąco milczących kucharzy i personel techniczny.

Serial na długie wieczory

„Rezydencja” to propozycja dla tych, którzy lubią seriale z duszą – błyskotliwe, dobrze zagrane, ale jednocześnie nieprzesadnie poważne. To kryminał, który można oglądać z uśmiechem, choć do samego końca trzyma w napięciu. Serial dostępny jest wyłącznie na platformie Netflix.

Zuzanna Gąsiorowska

Redaktorka, korektorka, copywriterka. Studentka dziennikarstwa i medioznawstwa na Uniwersytecie Warszawskim, absolwentka podyplomowej redakcji językowej tekstu na UW. Miłośniczka motoryzacji, podróży, fotografii oraz literatury.