Infinix Note Edge to propozycja, która próbuje pogodzić atrakcyjny wygląd, bogaty zestaw funkcji łączności i ponadprzeciętną baterię z ceną poniżej 1500 zł. Marka należąca do grupy Transsion coraz odważniej atakuje średni segment, a tegoroczna premiera jest jej pierwszym urządzeniem z obsługą eSIM i autorskim algorytmem spowalniającym degradację ogniwa. Czy te nowości wystarczą, by zagrozić konkurentom z portfolio Xiaomi, Samsung czy realme, którzy nad Wisłą należą do najpopularniejszych? Sprawdziliśmy to, testując telefon przez kilkanaście dni w warunkach codziennych i syntetycznych.
Zalety i ograniczenia w skrócie
Atuty: – wyjątkowo smukła 7,2-milimetrowa obudowa z uszczelnieniem IP65 i Gorilla Glass 7i na froncie; – zakrzywiony wyświetlacz AMOLED 6,78″ 120 Hz o jasności szczytowej ponad 1100 nitów; – stereo strojone przez JBL, certyfikat Hi-Res Audio i port podczerwieni; – kompletne zaplecze łączności: 5G, Wi-Fi AC, NFC, radio FM, eSIM; – bateria 6150 mAh z adaptacyjnym by-passem i ładowaniem 45 W; – trzy lata aktualizacji systemu i pięć lat łat bezpieczeństwa.
Słabsze strony: – MediaTek Dimensity 7100 wypada przeciętnie w grach AAA; – pojedynczy aparat tylny bez modułu ultraszerokiego; – wyraźny spadek jakości zdjęć nocnych; – fabrycznie zainstalowanych kilkanaście aplikacji partnerskich; – brak indukcyjnego ładowania i slotu microSD.
Obudowa, ekran i dźwięk
Na pierwszy rzut oka smartfon sprawia wrażenie droższego, niż wskazuje metka. Matowa tylna pokrywa imituje szczotkowane aluminium, a delikatnie zagięte szkło frontu płynnie łączy się z ramką. Telefon mieści baterię większą niż większość konkurentów, a mimo to waży około 190 g, czyli mniej niż wielu rywali z 5000 mAh. Panel AMOLED produkowany przez chińskie Visionox prezentuje się znakomicie: szeroka paleta barw DCI-P3, dwa profile kalibracji i regulowane wygładzanie ruchu. W tandemie z głośnikami stereo dostrojonymi przez inżynierów JBL otrzymujemy zestaw multimedialny, który w tym budżecie należy do ścisłej czołówki – zarówno pod względem głośności, jak i separacji kanałów.
System i możliwości personalizacji
Telefon pracuje na Androidzie 16 z nakładką XOS 16. Interfejs łączy gesty i design zbliżony do iOS z rozbudowanym menu motywów oraz pakietem narzędzi przydatnych w codziennym użyciu. Dostępny jest panel gier z monitoringiem FPS i temperatury, przycisk One Tap do przypisania skrótu pod boczny sensor oraz tryb Ultra Power, który przy 5 % naładowania ogranicza system do kluczowych aplikacji, zapewniając według producenta dodatkową godzinę rozmów. Na minus należy odnotować kilkanaście preinstalowanych programów partnerskich, choć większość można odinstalować lub wyłączyć.
Fotografia: mocne światło kontra ciemne kadry
Główny czujnik 50 Mpx (1/1,67″) wspierany przez algorytmy AI radzi sobie dobrze przy świetle dziennym – kolory są naturalne, balans bieli poprawny, a dynamika wystarczająca. Wprowadzona w tym roku funkcja symulacji ogniskowych 24/35/50 mm wzbogaca tryb portretowy i pozwala uzyskać głębię odpowiadającą różnym obiektywom. Po zmroku widać jednak ograniczenia; układ bez stabilizacji optycznej wymusza krótsze czasy naświetlania, przez co szczegóły są rozmyte, a ISO winduje szumy. Wideo 4K 30 fps oferuje poprawną ostrość, lecz mikrofony łapią szum w ruchliwych przestrzeniach.
Wydajność, bateria i termika
MediaTek Dimensity 7100 wykonany w litografii 6 nm wypada na poziomie Snapdragona 7 Gen 1 w testach CPU, ale przegrywa w złożonych zadaniach graficznych. W praktyce oznacza to płynne działanie interfejsu i większości gier e-sportowych przy wysokich detalach, lecz w tytułach pokroju Genshin Impact trzeba obniżyć ustawienia. Dobre wrażenie robi kultura pracy: nawet podczas godzinnego obciążenia obudowa nagrzewa się do 41 °C, a spadek taktowania nie przekracza 8 %. Ogniwo 6150 mAh daje od 6 do 8 h ekranu na jednym ładowaniu, co przekłada się na dwa dni typowego użytku. Ładowanie 45 W do pełna trwa niespełna godzinę, a funkcja reverse wired 5 W pozwala doładować słuchawki lub zegarek.
Konkurencja i opłacalność
W cenie około 1399 zł Note Edge rywalizuje z Redmi Note 14 Pro, realme 12 Plus 5G i Samsungiem Galaxy A35. Chiński konkurent oferuje szybszy procesor i obiektyw ultraszeroki, ale nie ma uszczelnienia IP ani eSIM. realme kusi lepszą wydajnością GPU, z kolei Samsung stawia na dłuższe wsparcie aktualizacjami (cztery główne wersje Androida) i ekran Super AMOLED 120 Hz z Gorilla Glass Victus+. Infinix kontruje największą baterią, najcieńszą obudową oraz kompletną łącznością, którą rzadko widuje się w segmencie niedrogich modeli. Wybierając Note Edge, inwestujemy przede wszystkim w design, czas pracy i funkcje pokroju IR Blastera czy radia FM; jeśli jednak priorytetem jest fotografia nocna lub gaming na najwyższych detalach, lepiej rozejrzeć się za alternatywą.