Rynek smartfonów z półki średniej coraz śmielej wchodzi na terytorium, które jeszcze niedawno zarezerwowane było dla urządzeń flagowych. Świetnym tego przykładem jest Motorola Edge 60 Neo – telefon prezentujący zestaw cech kojarzonych z wyraźnie droższymi konstrukcjami: panel LTPO 1.5K, teleobiektyw z trzykrotnym zoomem optycznym i stabilizacją OIS, a także bezprzewodowe ładowanie. Poniżej sprawdzamy, co dokładnie kryje się pod tymi skrótami, jak urządzenie wypada w praktyce i dlaczego może być jedną z najciekawszych propozycji okolic 1100–1300 zł.

Wyjątkowa specyfikacja za nieoczywiste pieniądze

Już pobieżne spojrzenie na tabelę parametrów Motoroli wskazuje, że producent postawił na zestaw trudny do znalezienia w tym segmencie. Ekran ma przekątną 6,36 cala, rozdzielczość 1,5K (ok. 2790 × 1220 pikseli) i bazuje na technologii LTPO OLED. Oznacza to, że częstotliwość odświeżania może adaptacyjnie zmieniać się w zakresie 1–120 Hz, co skutkuje płynniejszym interfejsem i lepszą efektywnością energetyczną. Sercem smartfona jest układ MediaTek Dimensity 7400 wykonany w 4-nanometrowym procesie TSMC, a więc energooszczędny i wystarczająco wydajny do gier pokroju „Genshin Impact” w 60 kl./s w średnich detalach. W zależności od wersji otrzymujemy 8 lub 12 GB pamięci RAM LPDDR5 i do 512 GB pamięci masowej UFS 3.1, co w praktyce niweluje potrzebę używania karty microSD.

Ekran i moduł fotograficzny: atuty zwykle zarezerwowane dla flagowców

Panel LTPO jest nie tylko responsywny, lecz także bardzo jasny – szczytowa luminancja sięga około 1500 nitów według danych producenta, dzięki czemu czytelność w pełnym słońcu nie stanowi problemu. Fundamentem systemu foto jest 50-megapikselowy sensor o przekątnej 1/1,56 " stabilizowany w trzech osiach. Uzupełnia go 10-megapikselowy teleobiektyw 70 mm, również z OIS, oferujący trzykrotne przybliżenie optyczne. W praktyce oznacza to, że zdjęcia portretowe mają naturalniejszą perspektywę, a przybliżenia nie bazują wyłącznie na cropie. Trzeci aparat, 13 MP z optyką ultraszerokokątną 120°, pełni dodatkowo funkcję obiektywu makro. Na froncie czeka 32 MP moduł do selfie, wykorzystujący 4-pikselowe łączenie dla lepszej szczegółowości w słabym świetle.

Ładowanie przewodowe 68 W i bezprzewodowe 15 W – rozsądny balans

Bateria o pojemności 5000 mAh pozwala na około 6–7 h czasu pracy ekranu przy mieszanym scenariuszu użycia LTE i Wi-Fi. Dołączona w pudełku ładowarka 68 W uzupełnia energię w nieco ponad 40 minut. Dla osób przyzwyczajonych do wygody mat indukcyjnych ważne będzie wsparcie standardu Qi z mocą 15 W – to wciąż rzadkość w średniakach, które zazwyczaj oferują tę opcję dopiero w modelach kosztujących powyżej 2000 zł. Telefon wspiera ponadto ładowanie zwrotne 5 W, wystarczające do podtrzymania pracy słuchawek TWS czy inteligentnego zegarka.

Oprogramowanie i cykl życia urządzenia

Edge 60 Neo startuje z Androidem 15 i – co kluczowe – ma zagwarantowane pięć kolejnych dużych aktualizacji systemu oraz pięć lat poprawek bezpieczeństwa. Oznacza to wsparcie aż do Androida 20, co stawia sprzęt w czołówce segmentu, porównywalnej z najbardziej znanymi programami aktualizacyjnymi Samsunga czy Google. Nakładka MyUX jest lekka, zbliżona do czystego Androida i wzbogacona gestami Moto Actions, takimi jak włączanie latarki poprzez podwójne potrząśnięcie czy szybkie uruchamianie aparatu ruchem nadgarstka.

Ceny, dostępność i najbliżsi konkurenci

Podstawowy wariant 8/256 GB kosztuje obecnie około 1099 zł, a wersja 12/256 GB plasuje się w okolicach 1299 zł. Wzrost kursów walut i ograniczona podaż sprawiają, że notujemy trend rosnący o 5–10% kwartał do kwartału, dlatego opłaca się rozglądać za okresowymi promocjami w sklepach stacjonarnych i u operatorów. W podobnej cenie znajdziemy Samsunga Galaxy A35 5G (brak teleobiektywu, 25 W ładowania) oraz Xiaomi Redmi Note 13 Pro 5G (matryca 200 MP, lecz bez OIS w tele i bez ładowania indukcyjnego). W świetle takiego porównania zestaw funkcji Motoroli wygląda wyjątkowo kompletnie.

Dlaczego ciągle warto zwrócić uwagę właśnie na ten model

Edge 60 Neo łączy trzy rzadko spotykane w tandemie cechy: ekran LTPO o wysokiej rozdzielczości, dedykowany teleobiektyw z OIS oraz indukcyjne ładowanie. Dopełnia je solidna bateria, szybki procesor i długoterminowe wsparcie oprogramowania. Jeśli zależy nam na możliwie pełnym wyposażeniu bez wchodzenia w próg cenowy 2000 zł, propozycja Motoroli wciąż pozostaje jedną z najbardziej rozsądnych na polskim rynku.