Apple wprowadza radykalnie przeprojektowany ekran zgody na śledzenie aktywności użytkownika w systemie iOS na terenie Unii Europejskiej. Zmiana ma zlikwidować zarzut faworyzowania własnych aplikacji koncernu i doprowadzić interfejs do zgodności z najnowszymi wymogami prawa konkurencji oraz ochrony danych osobowych.

Podłoże regulacyjne i geneza decyzji

Zastrzeżenia wobec dotychczasowego rozwiązania zgłosił między innymi niemiecki Federalny Urząd ds. Karteli, który od 2022 r. analizował, czy model App Tracking Transparency nie narusza zasad równego traktowania firm działających na platformie iOS. Organ wskazywał, że Apple domyślnie pomijał własne aplikacje w procedurze pytania o pozwolenie na śledzenie, podczas gdy deweloperzy zewnętrzni musieli wyświetlać okno zgody przy każdym pierwszym uruchomieniu.

Presja zbiegła się w czasie z wejściem w życie unijnego Aktu o rynkach cyfrowych. DMA nakłada na tzw. strażników dostępu, do których należy Apple, obowiązek unikania praktyk utrudniających uczciwą konkurencję oraz stosowania tzw. ciemnych wzorców interfejsu. Połączenie obu postępowań skłoniło firmę do przeprojektowania sposobu pozyskiwania zgody, zanim organy zdążyły nałożyć formalne sankcje.

Nowy wygląd i logika ekranu zgody

Niewielkie wyskakujące okno ustąpi miejsca planszy wypełniającej cały ekran, co ma podkreślić wagę decyzji użytkownika. Przycisk „Zezwól” zostanie zestawiony z symetrycznym przyciskiem „Odrzuć”, a dotychczasowa opcja „Poproś aplikację o nieśledzenie” zniknie z interfejsu. Komunikat będzie napisany prostym językiem i pozbawiony wszelkich elementów, które mogłyby skłaniać do akceptacji.

U dołu ekranu pojawi się sekcja „Dowiedz się więcej”, zawierająca szczegółowe informacje o kategoriach danych, sposobach ich wykorzystywania oraz o podmiotach trzecich, które mogą mieć do nich dostęp. Dodatkowo, po upływie dwunastu miesięcy system automatycznie poprosi o ponowne potwierdzenie decyzji, aby zapewnić użytkownikowi stałą kontrolę nad udzieloną zgodą.

Harmonogram i zakres geograficzny wdrożenia

Pilot programu wystartuje w pięciu państwach: Francji, Niemczech, Włoszech, Polsce oraz Rumunii. Zgodnie z wewnętrznym harmonogramem Apple, aktualizacja interfejsu dotrze tam wraz z jednej z pierwszych modyfikacji iOS planowanych na początek 2025 r. Kolejne kraje ze wspólnego rynku mają zostać objęte zmianą kilka miesięcy później, a pełna dostępność na obszarze Europejskiego Obszaru Gospodarczego przewidywana jest przed końcem przyszłego roku.

Firma tłumaczy etapowy charakter wdrożenia koniecznością sprawdzenia, czy nowy model zgody spełnia lokalne wytyczne nadzoru nad ochroną danych w poszczególnych jurysdykcjach i czy nie wymaga dodatkowych modyfikacji językowych lub graficznych.

Konsekwencje dla użytkowników i rynku reklamy mobilnej

Dla osób korzystających z iPhone’ów kluczową różnicą będzie jaśniejszy przekaz o tym, jakie dane są zbierane i w jakim celu. Eksperci od prywatności zwracają uwagę, że coroczne odnawianie zgody ma szansę zmniejszyć zjawisko tzw. ślepego klikania, w którym użytkownik jednorazowo akceptuje śledzenie i zapomina o konsekwencjach decyzji.

Zmiana może jednak przełożyć się na spadek skuteczności kampanii reklamowych opartych na identyfikatorze IDFA, a tym samym na przychody deweloperów finansujących bezpłatne aplikacje z reklam personalizowanych. Analitycy e-commerce prognozują, że część budżetów marketingowych zostanie przeniesiona z targetingiem behawioralnym do formatów kontekstowych, które nie wymagają monitorowania użytkownika na poziomie urządzenia.

Powiązane usprawnienia w ekosystemie iOS

Równolegle z nowym ekranem zgody Apple udostępnia kolejne wydanie systemu operacyjnego, w którym znalazły się rozbudowane funkcje wyszukiwania w aplikacji Zdjęcia, odświeżony interfejs Find My oraz pierwsze wdrożenia CarPlay nowej generacji. Największą innowacją ma być jednak moduł Siri oparty na generatywnej sztucznej inteligencji, dostosowującej odpowiedzi do kontekstu aktualnie wyświetlanych aplikacji.

Apple zapowiedziało, że pełna wersja inteligentnej asystentki trafi do krajów UE w późniejszym terminie, ponieważ analiza zgodności rozwiązania z obowiązującym prawem, w tym z DMA i przepisami RODO, wciąż trwa. Oznacza to, że europejscy użytkownicy otrzymają najpierw ulepszony system ochrony prywatności, a dopiero później będą mogli wypróbować nowatorskie funkcje oparte na sztucznej inteligencji.