Stworzyli emulator Nintendo Switch 2. Historia zatoczyła koło

Niespełna osiemnaście miesięcy po premierze nowej konsoli fanowska społeczność uruchomiła jej pierwszego, w pełni funkcjonalnego emulatora PC. Jeszcze bardziej zaskakujące jest to, że fundamentem projektu stał się zmodyfikowany kod programu napisanego pierwotnie dla pierwszej generacji Switcha. Według pierwszych raportów prototyp, ochrzczony nazwą Eden, potrafi już wczytać gry komercyjne, co przywołuje pamiętną powtórkę z epoki GameCube’a i Wii, kiedy podobny manewr skrócił drogę do emulacji młodszego sprzętu Nintendo.

Błyskawiczny postęp emulacji i echa przeszłości

Tempo, w jakim powstała aplikacja, budzi podziw nawet wśród weteranów sceny retro. Dla porównania – GameCube zdołał doczekać się stabilnej emulacji dopiero po kilku latach, a tutaj pierwsze gry działają jeszcze w cyklu życia sprzętu. Układ SoC obu konsol Switch korzysta z tej samej architektury ARM v8 oraz zbliżonej grafiki opartej na technologii NVIDII. Dzięki temu twórcy mogli przenieść znaczną część logiki odpowiadającej za tłumaczenie instrukcji CPU i GPU, zamiast tworzyć ją od zera.

Podobną sytuację obserwowano w 2006 roku: gdy emulator Dolphin z powodzeniem odtworzył GameCube’a, rozszerzenie go o obsługę Wii – wyposażonego w niemal identyczny procesor PowerPC – było relatywnie proste. Historia wyraźnie zatacza więc koło, a społeczność programistów znów korzysta z wcześniej wykonanej pracy, by dogonić najnowszą konsolę Nintendo.

Eden – zmodyfikowana baza, pierwsze gry i stan projektu

Eden wyrósł na kodzie znanym z popularnego niegdyś emulatora Yuzu, który musiał zniknąć po głośnym sporze prawnym. Nowa gałąź otrzymała przeprojektowany moduł kryptograficzny oraz wstępne wsparcie dla API graphics stosowanego w Switchu 2. Według autora forka część instrukcji GPU była «identyczna bit po bicie», co pozwoliło skrócić miesiące pracy do tygodni.

Na demonstracjach udostępnionych testerom udało się uruchomić Donkey Kong Bananza, Mario Kart World oraz Splatoon Raiders. Tytuły działają w przedziale 30–45 kl./s, choć nie brakuje błędów cieniowania i problemów z dźwiękiem. Projekt jest więc w stadium alfowym, lecz już teraz umożliwia przejście pełnych poziomów, co prawdopodobnie przyspieszy kolejne prace optymalizacyjne.

Możliwe ruchy Nintendo: pozwy i zmiana modelu dystrybucji

Nintendo od lat konsekwentnie broni swojej własności intelektualnej. Po pozwie złożonym przeciwko Yuzu w 2024 r. mało kto wątpi, że firma z Kioto sięgnie po podobne instrumenty prawne także w przypadku Edena. Można się spodziewać zastosowania przepisów DMCA, prób odcięcia finansowania projektu oraz żądań usunięcia kluczy szyfrujących z repozytoriów.

Jednocześnie producenci mogą wzmocnić barierę sprzętową. Według branżowych analityków rośnie prawdopodobieństwo, że część przyszłych wydań pojawi się wyłącznie w formie tzw. game-key cards. Taki kartridż zawiera jedynie podpis kryptograficzny i uruchamia pobieranie plików z serwera, zamiast przechowywać całą grę lokalnie. Ogranicza to możliwość kopiowania danych, ale budzi obawy o długoterminowy dostęp do bibliotek, szczególnie w sytuacji wyłączonych serwerów lub braku łączności z siecią.