Nothing, brytyjska firma technologiczna znana z przyciągającego wzrok, pół-przezroczystego wzornictwa słuchawek Ear (1) i smartfonów Phone (1) oraz Phone (2), przygotowuje zupełnie nową kategorię produktu – inteligentny zegarek oznaczony roboczo jako Watch (1). Doniesienia ze środowiska dostawców i branżowych analityków wskazują, że premiera może nastąpić we wrześniu 2026 r., a cena detaliczna ma nie przekroczyć 300 USD. Poniżej zebraliśmy najważniejsze fakty i przewidywania dotyczące projektu.

Historia marki Nothing i dotychczasowe doświadczenia w segmencie noszonych akcesoriów

Choć marka oficjalnie istnieje zaledwie od 2020 r., zdążyła zbudować rozpoznawalny ekosystem urządzeń audio i mobilnych. Słuchawki Ear (1) zapoczątkowały charakterystyczny styl, który łączy przezroczyste elementy z diodowym podświetleniem. Kolejne produkty – Ear (2), Phone (1) i Phone (2) – konsekwentnie rozwijały tę estetykę oraz interfejs świetlny Glyph. W 2023 r. powstała submarka CMF, skierowana do użytkowników poszukujących tańszych akcesoriów: w jej ofercie pojawiły się m.in. zegarki CMF Watch Pro i Watch Pro 2. Zebrane doświadczenia sprzętowe oraz reakcje rynku na urządzenia CMF stanowią solidną bazę do wprowadzenia pełnoprawnego smartwatcha pod głównym szyldem Nothing.

Design, materiały i możliwe wyróżniki Watch (1)

Informatorzy z azjatyckiego łańcucha dostaw sugerują, że Nothing nadal zamierza stawiać na unikalny wygląd. Jednocześnie pozostaje mało prawdopodobne, aby w przypadku zegarka zastosowano w pełni przezroczystą kopertę – wymogi wytrzymałościowe są tu znacznie surowsze niż w smartfonach. Najczęściej pojawia się wariant z aluminiową lub stalową obudową, w której klasyczne przyciski boczne mogą zostać uzupełnione subtelnym pierścieniem LED odwołującym się do idei Glyph. W sferze technicznej mówi się o 1,4-calowym ekranie AMOLED, uszczelnieniu do 5 ATM oraz zestawie czujników typowych dla wyższej klasy smartwatchy: pulsoksymetrze, monitorze EKG, barometrze i wielopasmowym odbiorniku GPS.

System operacyjny i integracja z ekosystemem

Największą niewiadomą pozostaje oprogramowanie. Wear OS od Google daje dostęp do bogatej biblioteki aplikacji i usług, jednak wiąże się z wyższym zużyciem energii. Z kolei autorski, lekki system – podobny do tego z zegarka CMF Watch Pro 2 – mógłby wydłużyć czas pracy do tygodnia, kosztem mniejszej liczby aplikacji firm trzecich. Źródła zbliżone do producenta podkreślają, że niezależnie od wyboru platformy Watch (1) ma ściśle współpracować ze smartfonami Nothing przez aplikację Nothing X: synchronizacja powiadomień, sterowanie muzyką, a nawet rozszerzone efekty świetlne na obudowie telefonu to funkcje rozważane w wewnętrznych testach.

Data premiery i przewidywana polityka cenowa

Według najnowszych przecieków Nothing planuje wprowadzić Watch (1) na pierwsze rynki – w tym Indie, Wielką Brytanię i część państw Unii Europejskiej – we wrześniu 2026 r. Szczegółowy harmonogram dostaw będzie zależał od certyfikacji medycznych i dostępności kluczowych podzespołów. Celem cenowym ma być przedział poniżej 300 USD, co w Europie powinno przełożyć się na około 300 EUR, a w Polsce – na okolice 1350 PLN. Umiejscawia to urządzenie między budżetową ofertą Amazfita czy Xiaomi a flagowymi seriami Galaxy Watch czy Apple Watch.

Szanse rynkowe i potencjalna konkurencja

Sukces Watch (1) zależy od dwóch czynników: przewagi wzorniczej oraz spójności ekosystemu. Nothing już kilkakrotnie udowodniło, że potrafi zwrócić uwagę konsumentów niebanalnym designem, jednak w segmencie smartwatchy równie istotne są sprawność oprogramowania i dokładność pomiarów zdrowotnych. Jeśli firma zaproponuje czas pracy lepszy niż typowe 36–48 godzin urządzeń z Wear OS, przy zachowaniu bogatej funkcjonalności, może zagospodarować lukę między tanimi opaskami fitness a kosztownymi zegarkami premium. Na rynku europejskim największymi rywalami w tym przedziale cenowym będą Samsung Galaxy Watch FE, Google Pixel Watch 2 Wi-Fi oraz Garmin Venu Sq 2. Wyróżnikiem Nothing ma szansę stać się świeża, rozpoznawalna estetyka oraz ewentualna implementacja diodowego systemu powiadomień, który w świecie zegarków wciąż jest rzadkością.