-
reklama
Technologia

Zamknął telefon w sejfie i zniknął z sieci na miesiąc. Efekt?

Ten człowiek zrobił coś co dla wielu ludzi dzisiejszych czasów jest wręcz awykonalne. Amerykański influencer i twórca wideo postanowił zrobić sobie miesięczny detoks od smartfona. Jak mu się to udało i co w tym wyzwania sprawiło mu najwięcej trudności?

Smartfony
(Smartfony : fot.elements.envato.com)

Nietypowe wyzwanie

Uzależnienie od smartfona, Internetu i mediów społecznościowych jest dziś tak powszechnym zjawiskiem, że wiele osób nawet nie widzi w tym problemu. Ogromna część dzisiejszego społeczeństwa jest wręcz „przyklejona” do smartfona, nie rozstając się z nim nawet na krok. Potrafimy spędzać długie godziny scrollując platformy społecznościowe i nawet nie zauważając upływającego czasu. Z każdą chwilą coraz bardziej uzależniamy się od dopaminy. Właśnie dlatego, by stawić czoła temu uzależnieniu, popularny amerykański influencer i twórca wideo Eddy Burback zdecydował się na miesiąc schować swój smartfon w sejfie. Postanowił, że posmakuje całkiem nowego życia, bez uzależniającej technologii.

Oczywiście, odcięcie się od smartfona nie mogło nastąpić z dnia na dzień, więc wcześniej Eddy podjął pewne kroki. Przepisał kontakty z telefonu do papierowej książki adresowej, by ich nie zgubić i zainstalował tradycyjny telefon, który miał być podstawowym narzędziem służącym wyłącznie do komunikacji. Kupił również to wszystko, co w smartfonie mamy w wersji cyfrowej – tradycyjny kalendarz, budzik, notes i aparat na klisze. Smartfon natomiast schował głęboko w sejfie zabezpieczonym hasłem, którego nie znał. Smartwatch, jako, że posiadał podobne funkcje do smartfona, również został schowany do szuflady. Eddy oszczędził tylko laptopa, który był mu niezbędny do sprawdzania biletów komunikacyjnych. Przeglądał na nim też wiadomości, ale tutaj trzymał się limitu 10 minut na cały miesiąc. Czas był skrupulatnie odmierzany przez zegar. 10 minut sprawdzania wiadomości na miesiąc to bardzo mało, biorąc pod uwagę, że niektórzy poświęcają na wiadomości 10 minut na godzinę, a nie na miesiąc.

Z jakimi wyzwaniami spotkał się influencer?

Naturalnym jest to, że ten eksperyment był dla Eddy’ego niemałym wyzwaniem. Twórca jest przedstawicielem młodego pokolenia dla którego „życie bez telefonu to jak bez ręki”. Młodzi ludzie są przyzwyczajeni do tego, że smartfon jest z nimi w dosłownie każdym momencie ich życia i pomaga im we wszystkich czynnościach. Właśnie te czynności, które wcześniej wykonywał przy użyciu technologii przysporzyły Eddy’emu najwięcej trudności. Trudno było mu zakupić bilety komunikacyjne, czy do kina, bo wcześniej robił to za pomocą kilku kliknięć w telefonie. Na szczęście udało mu się wybrnąć z sytuacji i sfinalizować zakupy przy użyciu analogowych metod. Mężczyzna musiał także wymyśleć nowy sposób na podróżowanie – już nie mógł wspierać się aplikacją Google Maps w smartfonie, a także zauważył jak dużo poczucia bezpieczeństwa odbiera brak smartfona w czasie podróżowania komunikacją miejską.

Kolejnym wyzwaniem, oprócz braku bezpieczeństwa były telefony od spamerów otrzymywane na telefon stacjonarny Eddy’ego. Analogowe telefony nie blokują spamu, dlatego mężczyzna musiał dzielnie je znosić. Dużym minusem był też brak latarki w telefonie, która przydałaby mu się na wypadek awaryjnych sytuacji.

Jakie są wnioski z eksperymentu?

Pierwszą rzeczą jaką influencer zauważył było poczucie nudy, które odczuwał najprawdopodobniej w reakcji na brak dopaminy. Aby jej zaradzić, zaczął czytać książki i już po kilku dniach zauważył, że jego życie wygląda bardziej normalnie, a on sam czuje się lepiej. Nie był już obsesyjnie przywiązany do swojego smartfona. Po 15 dniach Eddy doszedł do wniosku, że właściwie mógłby przeżyć bez smartfona. Ten „odwyk” był dla niego dużym treningiem, ale przeszedł go pozytywnie.

Nasz mózg wymaga właśnie takich treningów, by mógł prawidłowo funkcjonować. Raz na jakiś czas warto jest się „odłączyć”, przejść w tryb offline i zająć mózg czymś innym. Jeśli będziemy pilnować higieny umysłu i dbać o to, żebyśmy nie byli nieustannie połączeni ze swoim smartfonem, na pewno zauważymy duże zmiany w naszym samopoczuciu. Warto zrobić sobie taki detoks. Nie musimy od razu drastycznie odkładać telefonu na miesiąc, ale spróbujmy skupić się na świecie realnym bardziej niż na tym wirtualnym.

Gosia Kołakowska

Studentka dziennikarstwa i medioznawstwa II stopnia na UW i absolwentka tego samego kierunku. Ciekawa świata, miłośniczka literatury (szczególnie thrillerów psychologicznych) i muzyki.