9,0/10. Czy to najlepsza kooperacja ostatnich lat?
W czasach, gdy gry kooperacyjne coraz częściej stawiają na powtarzalne schematy i bezpieczne mechaniki, „Split Fiction” z impetem wdziera się na scenę jako tytuł, który nie tylko zaskakuje pomysłowością, ale też oferuje świeże spojrzenie na fabularną współpracę. Oceny graczy i recenzentów są zgodne – to może być najciekawsza gra kooperacyjna ostatnich lat.

Uwięzione w swojej wyobraźni
Fabuła „Split Fiction” to prawdziwy hołd dla kreatywności i jednocześnie ostrzeżenie przed jej nadużyciem. Dwie pisarki – Mio, autorka sci-fi, oraz Zoe, mistrzyni fantasy, zostają podłączone do tajemniczej maszyny mającej kraść ich twórcze pomysły. Zanim zdążą zareagować, budzą się wewnątrz swoich własnych historii. To, co brzmi jak pomysł na świetny serial, w „Split Fiction” staje się bazą pod dynamiczną grę akcji z ogromnym potencjałem narracyjnym. Każda z bohaterek trafia do zupełnie innego świata: jeden wypełniony smokami, drugi błyskającymi neonami futurystycznych miast. Gracze muszą ze sobą ściśle współpracować, by połączyć siły tych odmiennych uniwersów i znaleźć drogę do rzeczywistości.
Przygoda, która nie zna granic gatunków
To, co wyróżnia „Split Fiction” na tle innych gier kooperacyjnych, to nie tylko unikalna koncepcja świata, ale też szalona różnorodność rozgrywki. W jednej chwili karmisz smocze młode, w drugiej już ścigasz się w podniebnych cyberautach lub pokonujesz trolla za pomocą nanokabli. Każdy poziom w grze jest jak nowy rozdział książki – zupełnie inny, z własnymi zasadami i tempem. Deweloperzy zadbali, by żaden moment nie był nudny, a każdy etap wymagał innego podejścia i wzajemnego wsparcia graczy. Kooperacja nie polega tu tylko na wspólnym klikaniu – chodzi o realne myślenie zespołowe, rozdzielanie ról i wymianę informacji, bez której przejście dalej staje się niemożliwe.
Technicznie dopracowane, wizualnie oszałamiające
„Split Fiction” zachwyca także pod względem wizualnym. Fantastyczne krajobrazy i futurystyczne scenerie są pełne detali i kolorów. Każdy świat żyje własnym rytmem, a design postaci, przeciwników i środowiska potrafi niejednokrotnie wywołać efekt „wow”. W połączeniu z klimatyczną ścieżką dźwiękową oraz dynamicznymi dialogami gra nie tylko bawi, ale też angażuje emocjonalnie.
Gra, która pisze własne rozdziały przyjaźni
To, co najważniejsze, to jednak emocjonalna podróż, jaką przechodzą bohaterki i gracze wraz z nimi. „Split Fiction” to nie tylko gra o ucieczce z niebezpiecznych światów, ale też o budowaniu zaufania i pokonywaniu uprzedzeń. Mio i Zoe zaczynają jako zupełne przeciwieństwa, ale z czasem stają się nierozłącznym duetem. Uczą się od siebie nawzajem i tworzą historię, która zostaje w pamięci długo po zakończeniu gry. „Split Fiction” to inteligentna, zabawna i emocjonująca kooperacyjna przygoda, która wyznacza nowe standardy w gatunku. To gra, która potrafi zarówno rozbawić, jak i wzruszyć i w której każdy etap to kolejny zaskakujący rozdział.

Redaktorka, korektorka, copywriterka. Studentka dziennikarstwa i medioznawstwa na Uniwersytecie Warszawskim, absolwentka podyplomowej redakcji językowej tekstu na UW. Miłośniczka motoryzacji, podróży, fotografii oraz literatury.