Tłusty czwartek okazał się w tym roku wyjątkowo hojny dla społeczności entuzjastów sztucznej inteligencji. Anthropic, twórca modelu językowego Claude, ogłosił, że większość funkcji dotąd zarezerwowanych dla płatnej subskrypcji zostaje odblokowana dla wszystkich użytkowników. Posunięcie to zwraca uwagę nie tylko ze względu na nagły charakter decyzji, lecz także dlatego, że znacząco zmienia krajobraz usług AI dostępnych bez opłat.

Claude bez barier – pełen zestaw narzędzi dla każdego

Kluczową nowością jest otwarcie dostępu do zaawansowanych narzędzi generatywnych. Użytkownicy darmowej wersji mogą teraz tworzyć prezentacje w formacie PowerPoint, arkusze kalkulacyjne kompatybilne z Excelem oraz dokumenty tekstowe przypominające pliki Word. Funkcje te bazują na szablonach dopasowanych kontekstowo do treści rozmowy, co skraca czas przygotowania gotowych materiałów.

Rozszerzono również tzw. łączniki usługowe: Claude potrafi inicjować wiadomości e-mail, zarządzać wydarzeniami w kalendarzu oraz przekazywać wygenerowane treści do wybranych aplikacji biurowych. Nowi użytkownicy zyskują ponadto wbudowaną personalizację. Model zapamiętuje preferencje stylistyczne, dzięki czemu każda kolejna interakcja jest bardziej spójna z oczekiwaniami rozmówcy.

Istotną zmianą techniczną jest zwiększony limit konwersacji – sesje mogą być dłuższe, a pamięć kontekstowa głębsza, co ułatwia prowadzenie wieloetapowych projektów w jednym ciągu dyskusji. Według branżowych portali darmowa wersja oferuje dziś interakcję na poziomie zbliżonym do zeszłorocznego poziomu Premium.

Strategia „freemium+” i pozycjonowanie wobec konkurencji

Decyzja Anthropic wpisuje się w rosnący trend udostępniania kluczowych funkcji za zero złotych w zamian za lojalność i częstsze użycie produktu. Firma liczy, że obniżenie progu wejścia przełoży się na większą liczbę codziennych sesji, a to z kolei dostarczy cennych danych zwrotnych do dalszego doskonalenia modelu.

Na tle konkurencji ruch wydaje się odważny. W ChatGPT od OpenAI dostęp do najnowszych modeli i zadań multimedialnych wymaga nadal subskrypcji, podobnie jak rozszerzone możliwości Gemini od Google. Analitycy zauważają, że Anthropic testuje wariant „freemium+”, w którym płatny plan będzie w przyszłości koncentrował się nie na odblokowywaniu funkcji podstawowych, lecz na dostępie do ekskluzywnych modeli branżowych, wyższych limitów API czy gwarantowanej priorytowej obsługi.

Trening na materiałach chronionych prawem autorskim – kosztowne wyzwanie

Rozszerzenie bazy użytkowników wiąże się jednak z rosnącą presją na podnoszenie jakości odpowiedzi, a to wymaga ciągłego doskonalenia danych treningowych. Jak pokazują analizy amerykańskich organizacji autorów, większość dużych modeli była uczona na zbiorach obejmujących również publikacje objęte prawem autorskim. W przypadku Anthropic spór o wykorzystanie chronionych treści zakończył się ugodą, w której przewidziano wypłaty rekompensat dla twórców ponad pół miliona pozycji – średnio kilka tysięcy dolarów za tytuł.

Koszty te są istotne pod względem finansowym, lecz jeszcze większym wyzwaniem okazują się ramy prawne. Wiele krajów dopiero tworzy regulacje dotyczące wykorzystywania utworów w procesie uczenia maszynowego. Eksperci przewidują, że firmy działające w sektorze generatywnej AI będą musiały wdrożyć systemy identyfikacji źródeł oraz mechanizmy wynagradzania autorów, aby uniknąć kolejnych procesów.

Kierunek rozwoju usług AI i potencjalne skutki dla rynku

Pozornie bezpłatne udostępnienie funkcji Premium może stać się katalizatorem kolejnej fali rywalizacji między dostawcami modeli językowych. Jeżeli ruch Anthropic wymusi podobne decyzje konkurencji, użytkownicy otrzymają narzędzia wysokiej klasy bez dodatkowych opłat, a bariery wejścia dla małych firm i start-upów znacząco spadną.

Z drugiej strony, rosnące koszty licencji na treści treningowe oraz konieczność utrzymania drogich infrastruktur obliczeniowych skłonią przedsiębiorstwa do poszukiwania alternatywnych źródeł przychodów. Już dziś branża prognozuje wzrost znaczenia płatnych integratorów API, modeli wyspecjalizowanych w konkretnych dziedzinach oraz sprzedaży rozwiązań on-premise dla sektorów regulowanych.

Dla końcowych użytkowników najbliższe miesiące mogą okazać się złotą erą darmowych eksperymentów z generatywną AI. Długofalowo o utrzymaniu przewagi zadecydują jednak nie tyle kolejne odblokowane funkcje, ile szybkość innowacji, transparentność źródeł danych oraz zdolność firm do bezkonfliktowej współpracy z autorami treści.