Ceny modułów DRAM poszybowały w górę o ponad 40% od początku roku, podbijając koszt kart graficznych, laptopów i gotowych zestawów dla graczy. Na taki krajobraz nakłada się rosnący popyt ze strony centrów danych i producentów smartfonów, co wyczerpuje zapasy magazynowe i winduje marże dystrybutorów. W efekcie klienci domowi odkładają modernizację PC, a producenci sprzętu szukają niekonwencjonalnych sposobów, by utrzymać sprzedaż.

HP stawia na abonament

Amerykański koncern ruszył właśnie w USA z programem subskrypcyjnym „laptop-as-a-service”. Najtańszy model Victus 15” wyposażony w mobilnego GeForce’a RTX 4050 można wynająć za 49,99 USD miesięcznie, co po kursie zbliża się do 180 zł. Na drugim biegunie znajduje się Omen Max 16” z najnowszym RTX 5080 – tu opłata to 129,99 USD, czyli około 460 zł. W cenie kryje się pakiet wsparcia technicznego oraz opcja bezpłatnej wymiany na nowszą konfigurację co dwanaście miesięcy.

Ile to naprawdę kosztuje?

Dla porównania, polska cena detaliczna wspomnianego Omena wynosi 12 999 zł. Przy miesięcznej racie na poziomie 500 zł równowartość urządzenia spłacilibyśmy w 26 miesięcy, a sprzęt stałby się naszą własnością. W modelu abonamentowym po tym czasie wydalibyśmy zbliżoną kwotę, nie zyskując prawa do zatrzymania komputera. Ekonomicznie korzysta więc ten, kto faktycznie co rok pragnie wymieniać laptop na topowy model – przy krótszych cyklach obie metody finansowania zaczynają się zrównywać kosztowo.

Korzyści, ryzyka i alternatywy

Zaletą subskrypcji jest wygoda: użytkownik nie martwi się serwisem, odsprzedażą starego egzemplarza ani nagłym skokiem cen RAM-u przed kolejną generacją gier AAA. Wadą pozostaje „podatek od nowości” – w długim horyzoncie płacimy więcej, a urządzenie wraca do dostawcy. Ponadto local-as-a-service konkuruje z usługami chmurowymi pokroju GeForce NOW czy Xbox Cloud Gaming, które eliminują potrzebę kupowania sprzętu w ogóle. Ostatecznie to rynek zdecyduje, czy rozwiązanie HP przyjmie się jako realna reakcja na kryzys pamięci, czy też zostanie potraktowane jako ciekawostka dla najbardziej niecierpliwych entuzjastów.