Globalny rynek półprzewodników wkracza w kolejny trudny etap: rosnące niedobory kluczowych gazów procesowych ograniczają podaż nowoczesnych układów DRAM, a w konsekwencji windują ceny modułów wykorzystywanych w serwerach, laptopach i smartfonach.

Hel – niewielki pierwiastek, wielkie znaczenie dla litografii

W nowoczesnych fabrykach pamięci hel o czystości 99,999% pełni rolę gazu chłodzącego i obojętnego medium wypierającego zanieczyszczenia z komór litograficznych. Dzięki niskiej temperaturze wrzenia i niewielkiej masie atomowej umożliwia on szybkie odprowadzanie ciepła oraz wyrównywanie ciśnień podczas naświetlania wafla krzemowego promieniowaniem EUV. Bez stabilnego dopływu tego surowca linie produkcyjne muszą pracować wolniej lub stosować droższe mieszanki, co pogarsza rentowność i zmniejsza liczbę wyprodukowanych kości.

Około 40% światowych nadwyżek helu pochodzi ze złóż gazu ziemnego na Półwyspie Arabskim. Gdy na początku marca największy tamtejszy eksporter ogłosił „force majeure” – klauzulę pozwalającą wstrzymać dostawy w wyniku zdarzeń nadzwyczajnych – do Azji nie popłynęły dziesiątki milionów stóp sześciennych gazu. W efekcie w Korei Południowej, gdzie powstaje ponad 70% globalnej podaży DRAM, zapasy zaczęły topnieć do zaledwie kilku tygodni produkcji.

Łańcuch dostaw pod presją konfliktów regionalnych

Zasoby helu nie są jedynym wąskim gardłem. Koreański przemysł półprzewodnikowy w ponad 90% sprowadza brom, używany do trawienia i czyszczenia fotomasek, z rejonu Morza Martwego. Ewentualne przerwy w eksporcie z Bliskiego Wschodu wstrząsnęłyby więc kolejnym ogniwem łańcucha technologicznego. Podobny problem dotyka Tajwanu, którego zakłady logiczne i pamięciowe działają głównie w oparciu o prąd z elektrowni gazowych; jedna trzecia skroplonego gazu ziemnego trafiała tam dotąd z Półwyspu Arabskiego.

Wąskie cieśniny transportowe – Cieśnina Ormuz i Zatoka Perska – stały się obszarem wzmożonego ryzyka po eskalacji napięć między USA, Iranem i Izraelem. Każde zakłócenie ruchu statków LNG lub kontenerowców z gazami wysoko czystymi błyskawicznie przenosi się na fabryki w Azji Wschodniej, bo większość zakładów utrzymuje zapasy nie dłuższe niż 30 dni. To skraca czas reakcji i zwiększa wrażliwość całego łańcucha logistycznego na zdarzenia polityczne.

Kontraktowi giganci szukają dróg obejścia

SK Hynix, Samsung Electronics i Micron Technology jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem problemów zaczęły wdrażać systemy recyrkulacji helu, pozwalające odzyskiwać nawet 90% zużywanego gazu. Rozwiązanie to obniża jednostkowe zużycie, ale wymaga kosztownych instalacji próżniowych i kalibracji maszyn, co ogranicza jego natychmiastową skuteczność w rosnącym kryzysie.

Równolegle producenci podpisują krótkoterminowe kontrakty z dostawcami z USA i Algierii oraz testują częściowe przejście na neon i argon w mniej wrażliwych etapach procesu. Analitycy TrendForce szacują jednak, że nawet przy agresywnym zarządzaniu łańcuchem dostaw deficyt helu sięgnie tego lata około 15% zapotrzebowania, co już dziś przekłada się na dwucyfrowy wzrost cen chipów w kontraktach spot.

Perspektywy i ryzyka na kolejne kwartały

Prognozy rynkowe rozpięte są między dwoma scenariuszami. Optymistyczny zakłada odblokowanie transportu w Zatoce Perskiej i wznowienie eksportu z Półwyspu Arabskiego przed końcem drugiego kwartału, co ograniczyłoby wzrost cen DRAM do 10–15% rok do roku. Według wariantu pesymistycznego przedłużający się konflikt oraz możliwe sankcje na infrastrukturę energetyczną regionu wypchną ceny modułów nawet o 40% powyżej obecnych poziomów, co z kolei podbije koszty produkcji serwerów AI i komputerów osobistych tuż przed szczytem sprzedażowym.

Znaczenie ma również tempo inwestycji w alternatywne źródła: zapowiadany na 2027 rok kompleks wydobycia w Tanzanii może dodać 10% globalnej podaży helu, a projekty magazynowania strategicznych zapasów gazów procesowych w Japonii i Unii Europejskiej mogą złagodzić przyszłe wstrząsy podażowe. Do tego czasu producenci komponentów będą musieli balansować między rosnącymi kosztami a koniecznością utrzymania innowacji, co czyni rynek pamięci szczególnie wrażliwym na kolejne zawirowania geopolityczne.

Opracowanie własne na podstawie danych: TrendForce, Semiconductor Industry Association, International Gas Union, komunikatów prasowych Qatar Energy oraz raportów finansowych producentów DRAM. Ilustracje: archiwum autora.