Lara Croft powraca w wielkim stylu: Tomb Raider zachwyca!
Mateusz Szałowskigaming | fot. http://elements.envato.com/
Gdy w 1996 roku świat po raz pierwszy poznał Larę Croft, mało kto przypuszczał, że jej przygody staną się punktem odniesienia dla całego gatunku gier akcji z elementami eksploracji. Blisko trzy dekady później dwie doświadczone ekipy – Crystal Dynamics oraz warszawskie Flying Wild Hog – łączą siły, by przypomnieć kultową opowieść o Atlantydzie i jednocześnie nadać jej zupełnie nowy blask. Opublikowany właśnie materiał wideo udowadnia, że powrót pani archeolog będzie nie tylko ukłonem w stronę weteranów serii, ale również pełnoprawnym widowiskiem dla współczesnego odbiorcy.
Przeszłość spotyka przyszłość
Najnowszy zwiastun pokazuje, jak mocno twórcy czerpią z dziedzictwa pierwszego Tomb Raidera, jednocześnie korzystając z technologii, o jakiej w latach dziewięćdziesiątych można było tylko marzyć. W klipie przewijają się monumentalne sale tronowe Atlantydy, popękane korytarze podwodnych świątyń oraz skąpane w księżycowej poświacie dżungle Ameryki Południowej. Każda z lokacji została zbudowana z dbałością o mikrodetal: od pęknięć w starym kamieniu po realistycznie falującą roślinność. Kontrast pomiędzy klasycznym motywem tajemniczych ruin a nowoczesnymi efektami oświetlenia sprawia, że już samą warstwę wizualną można określić mianem spektaklu.
Serce rozgrywki: zagadki, eksploracja i dreszcz emocji
Centralnym elementem Legacy of Atlantis pozostają łamigłówki środowiskowe – od złożonych konstrukcji opartych na przeciwwadze, przez mechaniczne lustra odbijające promienie światła, aż po sekwencje, w których każda sekunda decyduje o życiu Lary. Deweloperzy podkreślają, że ich celem jest „satysfakcja płynąca z odkrywania”, dlatego zagadki zaprojektowano warstwowo: powierzchowna obserwacja wystarcza, by posunąć się naprzód, lecz wnikliwa eksploracja przynosi dodatkowe skarby i tajne przejścia. Klasyczne pułapki – kolce, zapadnie, wirujące ostrza – wracają w bardziej widowiskowym wydaniu i często pełnią rolę finałowego sprawdzianu po rozwiązaniu danej łamigłówki. Adrenaliny dodają sekwencje ucieczek, w których Lara skacze przez zawalające się sklepień, a każda pomyłka kończy się efektowną katastrofą.
Techniczne rzemiosło i artystyczny kunszt
Gra powstaje na silniku Unreal Engine 5, co pozwoliło wdrożyć techniki takie jak Lumen (dynamiczne oświetlenie globalne) i Nanite (mikro-geometrię). W praktyce oznacza to płynne, filmowe animacje w 60 klatkach na sekundę na konsolach bieżącej generacji, hiperrealistyczne tekstury skał czy materiałów i system cząsteczek imitujący drobny pył unoszący się w powietrzu. Dodatkowo, dzięki dźwiękowi przestrzennemu i haptycznym funkcjom kontrolerów, każda wyrwa w ścianie i każdy uruchomiony starożytny mechanizm odczuwamy zarówno wizualnie, jak i dotykowo. Flying Wild Hog odpowiada za warstwę akcji – korzysta tu ze swojego doświadczenia przy dynamicznych tytułach spod znaku Shadow Warrior – natomiast Crystal Dynamics dba o charakterystyczną dla serii równowagę między atmosferą tajemnicy a hollywoodzkim rozmachem.
Premiera na horyzoncie
Tomb Raider: Legacy of Atlantis to pełnoprawny remake klasycznego tytułu, zaplanowany na 12 lutego przyszłego roku. Produkcja zadebiutuje jednocześnie na PlayStation 5, Xbox Series X|S, PC oraz drugiej generacji Nintendo Switch, a jej autorzy obiecują, że każdy z tych sprzętów otrzyma zoptymalizowaną, dopracowaną wersję. Jeśli finalna edycja utrzyma jakość zaprezentowaną w ostatnim zwiastunie, przyszła zima może upłynąć pod znakiem najbardziej efektownej wyprawy Lary Croft od lat, a fani przygodówek dostaną wzorcowy przykład tego, jak odświeżać legendy interaktywnej rozrywki.