Nowe zwroty w rywalizacji Warner Bros i Netflix: co dalej?
Mateusz SzałowskiPilot | fot. http://elements.envato.com/
Hollywood już dawno nie widział tak zaciętej rozgrywki o przejęcie medialnego giganta, jak ta, która od kilkunastu miesięcy toczy się wokół Warner Bros. Discovery. Za kulisami trwają zakulisowe negocjacje, w które angażują się najpotężniejsze firmy świata streamingu i rozrywki. Stawką jest kontrola nad katalogiem filmów i seriali, prawami sportowymi, a przede wszystkim nad platformą Max – czyli jednym z najcenniejszych aktywów branży.
Wielkie łowy na hollywoodzką perłę
Warner Bros. Discovery powstało w 2022 r. z połączenia WarnerMedia i Discovery, ale już dziś zmaga się z presją zadłużenia przekraczającego 40 mld USD i rosnącą konkurencją na rynku VOD. Według osób znających przebieg rozmów, zarząd spółki od końca 2025 r. sonduje potencjalnych inwestorów, licząc na transakcję, która zmniejszy dług i zapewni kapitał na dalszy rozwój Maxa. Do stołu zasiadły dwie korporacje: Netflix i Paramount Global, a sam proces stał się symbolem kolejnej fali konsolidacji w sektorze mediów.
Netfliksowi udział w przetargu daje szansę na ekspansję biblioteki o kultowe marki – od DC Comics po programy HBO – oraz na wzmocnienie pozycji na rynkach międzynarodowych. Paramount z kolei może połączyć własny serwis Paramount+ z Maxem, budując pakiet treści o niespotykanej do tej pory różnorodności. W obu przypadkach chodzi nie tylko o skalę katalogu, lecz także o realną możliwość podniesienia średniego przychodu na użytkownika poprzez pakiety reklamowe i transmisje sportowe.
Paramount kontra Netflix: dwa pomysły na transakcję
Aktualna oferta Netflixa opiewa na 27,75 USD za akcję WBD, co przekłada się na wycenę całej firmy na blisko 48 mld USD. Propozycja została już wstępnie zarekomendowana przez radę dyrektorów Warner Bros. Discovery, wskazując na jej klarowną strukturę finansową i brak skomplikowanych warunków wstępnych. Kluczowym argumentem jest tu niemal 9 mld USD wolnej gotówki, którą Netflix może przeznaczyć na realizację zakupu bez forsownego zwiększania długu.
Paramount zaoferował więcej – 30 USD za akcję, czyli ponad 51 mld USD łącznej wartości. Koncern zapowiedział również gotowość pokrycia 2,8 mld USD kary umownej, jaką WBD musiałby zapłacić w razie zerwania wstępnego porozumienia z Netfliksem. Jednak wyższa cena nie rozwiązuje wątpliwości zarządu WBD co do źródeł finansowania. Paramount już teraz obsługuje znaczny dług i potrzebowałby zewnętrznego kapitału, a w ocenie analityków to podnosi ryzyko niepowodzenia całej transakcji.
Finansowe zaplecze i filtry regulacyjne
Różnice w strukturze finansowania to tylko część układanki. Każde przejęcie tej skali w branży medialnej przyciąga uwagę organów antymonopolowych w Stanach Zjednoczonych i Unii Europejskiej. W przypadku Netflixa kluczowym pytaniem regulatorów będzie wpływ transakcji na rynek SVOD: przejęcie Maxa może znacząco zwiększyć udział firmy w globalnym rynku strumieniowania, zwłaszcza w segmencie filmów premium i seriali wysokobudżetowych. Po stronie Paramountu ryzyko regulacyjne dotyczy raczej koncentracji praw sportowych i reklamowych.
Nie bez znaczenia jest kondycja całego rynku kapitałowego. Stopa referencyjna Fed wciąż pozostaje wysoka, co utrudnia pozyskanie taniego finansowania dłużnego. Netflix dzięki dodatnim przepływom pieniężnym i relatywnie niskiemu lewarowaniu może zatem podkreślać, że nie potrzebuje agresywnego zadłużania się, aby sfinalizować umowę. Paramount musiałby z kolei przekonać banki inwestycyjne lub partnerów finansowych, że połączenie spółek błyskawicznie wygeneruje oszczędności i synergie, które zrekompensują wzrost zadłużenia.
Co dalej z krajobrazem streamingowym
Radzie dyrektorów WBD wyznaczono koniec lutego na przyjęcie ostatecznych ofert, natomiast formalne głosowanie udziałowców ma się odbyć pod koniec marca. Jeśli Netflix zdecyduje się przebić Paramounta, może to zakończyć przetarg jeszcze przed wejściem regulatorów do gry. Z drugiej strony, nawet najlepsza oferta pieniężna nie zamyka tematu – w planach obu konkurentów kryją się liczne warunki dotyczące licencji, umów produkcyjnych i praw autorskich, których renegocjacja potrwa miesiącami.
Niezależnie od finału, jedno jest pewne: bitwa o Warner Bros. Discovery zadecyduje o układzie sił w światowym streamingu na najbliższą dekadę. Zwycięzca nie tylko powiększy bibliotekę treści, lecz także ustawi poprzeczkę inwestycyjną dla pozostałych graczy, zmuszając ich do szukania partnerstw lub kolejnych fuzji. Branża wchodzi w etap, w którym liczy się skala kapitału, globalny zasięg i zdolność do natychmiastowej monetyzacji marek – a losy Warnera mogą stać się podręcznikowym przykładem, jak osiągnąć (lub stracić) przewagę w tej grze.