Nowy Apple Pencil z wymienną baterią planowany na 2027 rok

apple pencil | fot. http://elements.envato.com/

Apple Pencil od ośmiu lat pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych akcesoriów dla tabletów, jednak jego obecna forma ma istotne ograniczenie – zużytej baterii nie da się wymienić bez trwałego zniszczenia obudowy. Coraz wyraźniejsze sygnały z łańcucha dostaw wskazują, że w pierwszej połowie 2027 r. zadebiutują dwie nowe wersje rysika, w których ogniwo będzie można wymienić w domowych warunkach. Tym samym Apple dołączy do producentów przygotowujących się na wejście w życie unijnych przepisów dotyczących zrównoważonego projektowania elektroniki.

Dlaczego 2027 jest kluczową datą

UE przyjęła rozporządzenie nakładające na producentów obowiązek projektowania przenośnych urządzeń z bateriami łatwymi do wyjęcia i wymiany; przepisy zaczną obowiązywać w lutym 2027 r. Apple – podobnie jak inni giganci technologiczni – musi więc dostosować całą gamę produktów, aby uniknąć ograniczeń sprzedaży na terenie wspólnoty liczącej ponad 400 mln konsumentów. Zmiana dotknie zarówno smartfony i laptopy, jak i niszowe akcesoria, w których miniaturowe ogniwa były dotąd hermetycznie zamknięte. Dla Apple Pencil, urządzenia o objętości poniżej 9 cm³, oznacza to przeprojektowanie wewnętrznego układu tak, aby bateria mogła zostać wyjęta bez użycia specjalistycznych narzędzi lub podgrzewania kleju.

Jak wymienna bateria zmieni konstrukcję rysika

Według źródeł zaznajomionych z planami firmy oba nadchodzące modele – roboczo oznaczone jako B582 i B632 – mają otrzymać nową, wieloczęściową obudowę wykonaną z anodyzowanego aluminium i kompozytu z włókien, połączoną zatrzaskami zamiast kleju. Kluczowy element stanowić będzie miniaturowy moduł z ogniwem litowo-polimerowym zintegrowany z portem typu pogo, umożliwiającym wyjęcie baterii po odkręceniu pojedynczej śruby typu Torx. Pozwoli to nie tylko na jej wymianę, lecz także na recykling ogniwa w sposób zgodny z wytycznymi ISO 14001.

Korzyści dla użytkowników i środowiska

Bateria w rysiku zużywa się przeciętnie po 1000–1200 cyklach ładowania, co przy codziennym użyciu oznacza około 4–5 lat eksploatacji. Dotychczas wymiana urządzenia po tym okresie generowała dodatkowy koszt dla użytkownika i zwiększała strumień odpadów elektronicznych. Łatwo demontowalny akumulator wydłuży cykl życia rysika, obniży całkowity koszt posiadania, a jednocześnie zmniejszy ślad węglowy produktu. Europejska Agencja Środowiska szacuje, że przedłużenie życia niewielkich urządzeń o dwa lata ogranicza liczbę elektrośmieci w tej kategorii nawet o jedną trzecią.

Wpływ na ekosystem iPada i kompatybilność wsteczna

Choć Apple sygnalizuje, że kluczowe funkcje – czułość na nacisk, rozpoznawanie kąta nachylenia, gesty dotykowe – pozostaną bez zmian, znawcy branży prognozują przesunięcie magnesów dokujących i potencjalną zmianę położenia anteny bezprzewodowej. Może to oznaczać pełną kompatybilność wyłącznie z iPadami planowanymi na lata 2025–2027, w których krawędź obudowy zostanie dostosowana do nowego układu magnesów. Starsze tablety mogą zatem wymagać dodatkowego adaptera lub nie obsłużą ładowania indukcyjnego rysika, co pokazuje, jak skomplikowane bywa pogodzenie wymogów regulacyjnych z utrzymaniem spójności ekosystemu.

Szerszy kontekst rynkowy

Apple nie jest jedyną firmą przygotowującą się do ery „łatwo naprawialnych” akcesoriów. Samsung już testuje wersję S Pena z wymiennym ogniwem, a Logitech deklaruje, że kolejna generacja Crayon powstanie zgodnie z unijnymi wytycznymi. Dla producentów akumulatorów otwiera się więc nowy segment rynku na zamienne, certyfikowane moduły o pojemnościach od 60 do 120 mWh. Swoisty wyścig innowacji może sprawić, że w perspektywie kilku lat wymienna bateria stanie się w tej klasie urządzeń standardem, a nie niszowym wyróżnikiem.

Co dalej z Apple Pencil

Jeżeli harmonogram zostanie dochowany, pierwsze egzemplarze produkcyjne trafią do partnerów logistycznych pod koniec 2026 r., aby wiosną następnego roku towarzyszyć premierze kolejnej generacji iPadów Pro. Wersja podstawowa ma zachować złącze USB-C jako alternatywny sposób ładowania, natomiast wariant „Pro” otrzyma nowe sensory haptyczne i ulepszony silnik wykrywający stuknięcia. Finalny kształt projektu poznamy najpewniej w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy, gdy Apple zacznie składać wnioski homologacyjne w europejskich i amerykańskich urzędach certyfikujących.