Redmi wprowadza na rynek model Note 17 Pro z myślą o użytkownikach, którzy chcą zapomnieć o codziennym sięganiu po ładowarkę. Smartfon otrzyma akumulator o pojemności 9000 mAh, obsługę ładowania przewodowego 67 W, a jednocześnie zachowuje stosunkowo smukłą obudowę i wagę dopuszczalną w segmencie średnim. Urządzenie zadebiutuje 14 lipca w Chinach i ma szansę stać się punktem odniesienia dla całej branży, jeśli chodzi o długowieczność i fizyczną odporność konstrukcji.
Bateria 9000 mAh: nowa definicja mobilności
Pojemność 9000 mAh niemal podwaja typowy zapas energii w średniej półce cenowej, który oscyluje wokół 5000–5500 mAh. Producent zastosował ogniwo z serii Jinshajiang o wysokiej gęstości energii, które uzyskało pięciogwiazdkowy certyfikat jakości TÜV SÜD. Oznacza to rygorystyczną weryfikację parametrów bezpieczeństwa, żywotności i stabilności temperaturowej. Dzięki ładowaniu 67 W pełne uzupełnienie energii ma zająć około 60 minut, a kilkanaście minut przy gnieździe sieciowym powinno wystarczyć na cały dzień umiarkowanego użytkowania. Telefon wspiera też ładowanie zwrotne 22,5 W, więc może pracować jako powerbank dla słuchawek czy drugiego smartfona.
Tak wysoka pojemność przyda się zwłaszcza osobom pracującym w terenie, podróżnikom lub graczom mobilnym, którzy spędzają wiele godzin poza domem. Według wewnętrznych testów producenta jedna pełna porcja energii wystarcza nawet na 22 godziny odtwarzania wideo w rozdzielczości FHD lub ponad 100 godzin streamingu muzyki – wartości trudne do osiągnięcia w tradycyjnych konstrukcjach.
Program długowieczności: pięcioletnia opieka serwisowa
Nowością w podejściu Redmi jest oficjalny, pięcioletni plan wymiany baterii. Przez cztery pierwsze lata użytkownik może bezpłatnie otrzymać nowy akumulator, jeśli zdrowie ogniwa spadnie poniżej 80 %. W piątym roku producent proponuje montaż jeszcze większej baterii 10 000 mAh za ułamek kosztu rynkowego części i robocizny. Takie zobowiązanie wpisuje się w szerszy trend przedłużania cyklu życia elektroniki i może realnie ograniczyć liczbę smartfonów trafiających na wysypiska.
Firma deklaruje dostępność oryginalnych części we wszystkich autoryzowanych centrach serwisowych na głównych rynkach azjatyckich i europejskich. Użytkownik będzie mógł śledzić kondycję akumulatora z poziomu systemu MIUI, a o przekroczeniu progu 80% poinformuje go wbudowany moduł diagnostyczny.
Ekran i konstrukcja odporne na codzienne wyzwania
Front urządzenia pokrywa płaski panel 1,5K o jasności szczytowej 3500 nitów, co czyni go jednym z najjaśniejszych wyświetlaczy w swoim segmencie. Zastosowane szkło Corning Gorilla Glass Victus 2 wytrzymuje według producenta upadki z wysokości do trzech metrów na twardą powierzchnię oraz serię uderzeń tępymi i ostrymi przedmiotami. W praktyce powinno to ograniczyć konieczność wymiany wyświetlacza po przypadkowym upuszczeniu przy codziennym użytkowaniu.
Obudowa spełnia jednocześnie wymagania norm IP66, IP68, IP69 oraz IP69K, a to oznacza pełną ochronę przed kurzem, zanurzenie na głębokość dwóch metrów przez 72 godziny i odporność na strumień wody pod ciśnieniem do 100 bar. Taki zestaw certyfikatów jest rzadko spotykany nawet w modelach klasy rugged i znacząco podnosi poziom niezawodności podczas górskich wędrówek, pracy na budowie czy rekreacji na plaży.
Specyfikacja i pozycjonowanie w segmencie średnim
Sercem Redmi Note 17 Pro będzie energooszczędny układ Snapdragon z serii 6 wykonany w litografii 4 nm, wspierany przez maksymalnie 12 GB pamięci RAM LPDDR5 i 256 GB pamięci masowej UFS 3.1. Zestaw dwóch głośników stereo, złącze słuchawkowe 3,5 mm oraz port podczerwieni pozostają na pokładzie, podkreślając multimedialny charakter urządzenia. Sam producent nie ujawnił jeszcze szczegółów dotyczących aparatów, jednak nieoficjalne przecieki mówią o głównym sensorze 108 MP oraz ultraszerokim module 8 MP.
Wraz z debiutem Note 17 Pro Xiaomi stara się nadać nowy kierunek całej linii Redmi Note: proponuje nie tylko atrakcyjny stosunek ceny do wydajności, ale też pakiet cech kojarzonych dotychczas ze smartfonami rugged i urządzeniami z najwyższej półki. Jeśli deklaracje potwierdzą się w niezależnych testach, model ten może istotnie zmienić oczekiwania konsumentów wobec telefonów za mniej niż 400 euro i wyznaczyć nowe standardy trwałości w segmencie średnim.