Seria realme 16 debiutuje z aparatem 200 Mpx i cenami, które mogą namieszać w średniej półce

W tłustoczwartkowe przedpołudnie realme odsłoniło dwa nowe smartfony adresowane do segmentu „upper-midrange”. Modele 16 Pro i 16 Pro+ przyciągają uwagę przede wszystkim 200-megapikselowym sensorem z 3,5-krotnym zoomem optycznym, dużymi akumulatorami oraz wyraźnie niższą ceną od konkurentów o zbliżonych parametrach. Producent liczy, że dzięki podpisowi projektanta Naoto Fukusawy i agresywnej strategii cenowej odzyska impet, który dał mu miano jednej z najszybciej rosnących marek smartfonów w Europie w latach 2020-2022.

Obudowa z autografem Naoto Fukusawy: estetyka na pograniczu OnePlus i Oppo

W obu urządzeniach widać charakterystyczny minimalizm japońskiego twórcy: metaliczny pierścień wokół wyspy aparatów, dyskretny gradient kolorystyczny oraz symetryczne linie boczne. realme 16 Pro postawiono na płaski front, zaś 16 Pro+ otrzymał zakrzywione szkło 2,5D i plecki z bio-polimeru, które redukują masę o ok. 8 g względem klasycznego szkła, lecz szybciej łapią odciski palców. Oba telefony utrzymują grubość poniżej 8,5 mm, mają wzmocnioną ramkę z tworzywa pokrytego powłoką imitującą metal i deklarowaną odporność na zachlapania na poziomie IP54.

realme 16 Pro – 144 Hz AMOLED, Dimensity 7300-Max i bateria 6500 mAh

Ekran 6,7 ″ AMOLED (2772 × 1240 px) odświeżany w 144 Hz zapewnia płynność animacji notowanych zwykle w gamingowych konstrukcjach. Panel wspiera 2160 Hz PWM, co ma ograniczać zmęczenie wzroku przy niskiej jasności. Sercem urządzenia jest MediaTek Dimensity 7300-Max (4 × Cortex-A78 2,8 GHz + 4 × Cortex-A55 2,0 GHz, TSMC 6 nm). Układ współpracuje z grafiką Mali-G615 MC2 i pamięcią UFS 3.1, co według testów syntetycznych sytuuję telefon tuż nad Snapdragonem 778G.

Najmocniejszym punktem specyfikacji jest 200 Mpx sensor w formacie 1/1,4 ″ z f/1,7 i OIS. Połączenie z teleobiektywem 3,5× (ekwiwalent 85 mm) pozwala uzyskać zdjęcia portretowe z naturalną głębią ostrości bez agresywnego cropu. Oprócz tego znajdziemy ultraszeroki moduł 8 Mpx (112°). Akumulator 6500 mAh ładowany jest z mocą 67 W i ma zachować 80% pojemności po 1600 cyklach – to wynik wyższy od średniej rynkowej (ok. 800-1000 cykli).

Mocne strony: ekran 144 Hz, duża bateria, rozsądny SoC, OIS w kamerze głównej. Mankamenty: brak ładowania indukcyjnego, plastikowa ramka, pojedynczy głośnik.

• 8 GB RAM / 512 GB – 1999 zł • 8 GB RAM / 256 GB – 1799 zł

realme 16 Pro+ – jasność 6500 nitów, Snapdragon 7 Gen 4 i tele 3,5× z trybem śledzenia 4K

Wersja Pro+ korzysta z 6,78-calowego ekranu HyperGlow AMOLED, który według producenta osiąga 6500 nitów w szczycie (poziom flagowych paneli BOE Q9). Odświeżanie pozostaje na 120 Hz, lecz dzięki technologii LTPO 2.0 częstotliwość może spadać do 10 Hz w statycznych scenach, co redukuje zużycie energii nawet o 12-15%. Za wydajność odpowiada Snapdragon 7 Gen 4 (4 nm, Adreno 732), wspierany przez LPDDR5X 6400 Mb/s. Wzrost mocy CPU wynosi ok. 15% względem 7 Gen 1, a GPU – nawet 35%.

Główny aparat 200 Mpx obsługuje wieloklatkowe łączenie pikseli (16-in-1) dla nocnych kadrów 12,5 Mpx z jasnością ISO do 819 200. Teleobiektyw 3,5× otrzymał osobną stabilizację OIS i tryb śledzenia obiektów w 4K 30 fps, co do tej pory widywaliśmy w znacznie droższych urządzeniach. Całość domyka szeroki kąt 13 Mpx oraz makro 2 Mpx.

Ogniwo 7000 mAh ładuje się z mocą 80 W – w praktyce 1-100% trwa ok. 43 min. Telefon obsługuje także przewodowe zasilanie zwrotne 10 W. Za chłodzenie odpowiada parowa komora 5500 mm², co pozwala utrzymać temperaturę obudowy poniżej 42 °C w benchmarku 3DMark Wild Life.

Mocne strony: rekordowa jasność, większa bateria, szybkie LPDDR5X, zaawansowany teleobiektyw. Mankamenty: brak slotu microSD, śliski bio-polimer, masa 212 g.

• 8 GB RAM / 512 GB – 2499 zł • 8 GB RAM / 256 GB – 2299 zł

Konkurencja, aktualizacje i oczekiwana żywotność

Strategia realme celuje w segment zdominowany przez Samsung Galaxy A55, Xiaomi Redmi Note 13 Pro+ i Nothing Phone (2a). Pod względem rozdzielczości aparatu i pojemności baterii oba nowe modele wysuwają się na prowadzenie, choć ustępują konkurentom w obszarze wodoszczelności (brak IP67) i ładowania bezprzewodowego. Producent deklaruje trzy duże aktualizacje Androida oraz cztery lata poprawek bezpieczeństwa – to krok naprzód względem ubiegłorocznej serii 11 Pro, ale nadal o jeden rok krócej niż obiecuje Samsung w tej klasie cenowej.

Podsumowując ofertę, realme stawia na równowagę między wysoką rozdzielczością aparatu a ponadprzeciętnym czasem pracy na baterii, zachowując przy tym atrakcyjną wycenę. Jeśli deklarowane parametry potwierdzą testy niezależnych laboratoriów, seria 16 może okazać się najciekawszą alternatywą dla osób poszukujących smartfona do 2500 zł z naciskiem na fotografię mobilną.