Choć Spotify wciąż dyktuje tempo na globalnym rynku streamingu muzyki, jego mniejsi rywale coraz śmielej poszukują sposobów na wyróżnienie się: od atrakcyjniejszych cenników po funkcje, które wykorzystują najnowsze zdobycze uczenia maszynowego. Najnowsza wersja beta Apple Music – udostępniona równolegle na iOS oraz w programie testowym Google Play – jest dobrym przykładem tej strategii. Aktualizacja przynosi zestaw narzędzi, które mają nie tylko wyrównać dystans do lidera, ale miejscami go prześcignąć.

Rynek streamingu w liczbach i ambicjach

Według danych Międzynarodowej Federacji Przemysłu Fonograficznego globalne przychody ze streamingu muzyki przekroczyły w 2023 r. 18 mld dolarów, a Spotify odpowiadało za blisko jedną trzecią tych wpływów. Apple Music, choć plasuje się na drugim miejscu z szacowanymi 100 milionami subskrybentów, wciąż walczy o zbliżenie się do ponad 615 milionowej bazy użytkowników konkurenta (w tym płacących i korzystających z darmowej opcji). W Cupertino rośnie więc presja, by kusić odbiorców nie tylko ekosystemem urządzeń, lecz także szybkim wdrażaniem rozwiązań, które podważą status quo.

Sztuczna inteligencja na pierwszym planie

Najgłośniejszą nowością w becie 5.2 jest generator playlist napędzany modelami językowymi. Użytkownik wpisuje krótki opis – na przykład „gitarowe indie z przełomu lat 2000” – a algorytm w kilka sekund wskazuje utwory odpowiadające zadanym kryteriom stylu, dekady, nastroju czy tempa. Takie inteligentne podpowiedzi pojawiły się w Spotify wiosną bieżącego roku, lecz Apple wykorzystuje własne zaplecze uczenia maszynowego, integrując rekomendacje z historią odtworzeń w iCloud. Dla słuchacza oznacza to, że im dłużej korzysta z usługi, tym trafniejsze staną się efekty generacji.

Obaj giganci traktują AI jako sposób na zwiększenie dziennego czasu słuchania, ale Apple idzie krok dalej, pozwalając gotową listę edytować jak tradycyjną playlistę – można usuwać pojedyncze propozycje, a aplikacja natychmiast nadpisuje rekomendacje, zachowując pierwotny charakter promptu. Jeśli narzędzie przejdzie z bety do stabilnego kanału, stanie się kolejnym argumentem w dyskusji o przyszłości „kuratorów-ludzi” w serwisach streamingowych.

Nowy język wizualny i wygoda obsługi

Druga duża zmiana dotyczy prezentacji albumów. Po otwarciu wydawnictwa główny kolor okładki płynnie przenika na tło listy utworów, nadając całości spójny, minimalistyczny sznyt. Zmodyfikowany przycisk odtwarzania przeniesiono na środek ekranu, co poprawia ergonomię obsługi jedną dłonią na ekranach powyżej sześciu cali. Tę decyzję projektową poprzedziły wewnętrzne testy użyteczności, w których analizowano, ile czasu zajmuje użytkownikowi rozpoczęcie odtwarzania od chwili wejścia na stronę albumu. Wynik okazał się o 18 % krótszy niż w poprzedniej wersji aplikacji.

Muzyka na żywo w zasięgu kilku kliknięć

Użytkownicy często korzystają z serwisów streamingowych do wyszukiwania informacji koncertowych, a Apple Music odpowiada na tę potrzebę, wprowadzając zintegrowaną sekcję wydarzeń. Po stuknięciu nazwy artysty wyświetla się lista nadchodzących występów z datą i miastem, a algorytm priorytetyzuje koncerty w promieniu 300 kilometrów od aktualnej lokalizacji słuchacza. Informacje pobierane są z zewnętrznych baz sprzedawców biletów, jednak proces odbywa się bezpośrednio w interfejsie aplikacji, co upraszcza ścieżkę zakupu. Podobna funkcja istnieje już w Spotify, ale tam odsyła ona do partnerskich stron; Apple stawia na maksymalną integrację z mapami i systemem płatności wewnątrz App Store.

Cena, ekosystem i kolejne ruchy konkurentów

Wprowadzenie nowych funkcji zbiegło się z okresową promocją cenową dla użytkowników w części europejskich krajów, gdzie abonament Apple Music jest obecnie o kilka procent tańszy od planu Individual u lidera rynku. W praktyce oznacza to, że konsumenci otrzymują dostęp do spatial audio, Lossless i wspomnianych ulepszeń w niższej cenie – przynajmniej do zakończenia promocji. Ruch wpisuje się w szerszą tendencję wojny cenowej, do której włączają się także Amazon Music oraz YouTube Music, regularnie oferujące bundling z innymi usługami.

Ostatecznie sukces aktualizacji będzie mierzyć się w retencji abonentów i liczbie nowych rejestracji, które przyciągnie. Widmo dominacji jednego podmiotu zmusza całą branżę do przyspieszenia innowacji – i właśnie dlatego warto śledzić, jakie jeszcze ulepszenia Apple oraz pozostali gracze zamierzają wprowadzić do swoich aplikacji w nadchodzących miesiącach.