Nowy wymiar mocy: czy PlayStation 6 otrzyma aż 30 GB pamięci RAM?

Plotki dotyczące kolejnej generacji konsoli Sony nabierają rumieńców, choć jej rynkowy debiut przewidywany jest dopiero na końcówkę 2027 roku lub później. W centrum uwagi znalazła się informacja o zastosowaniu 30 GB pamięci typu DDR7 – ambitnej wartości, która wyróżniałaby PlayStation 6 na tle obecnych urządzeń. Doniesienia te pojawiają się w momencie, gdy światowy rynek DRAM zmaga się z niedoborem podażowym, napędzanym rosnącym zapotrzebowaniem ze strony centrów danych, sztucznej inteligencji i motoryzacji.

Architektura pamięci: skok w stronę DDR7

Przesiadka z obecnej w PS5 magistrali GDDR6 na moduły DDR7 (lub GDDR7 w wer­sji graficzno-specjalizowanej) oznaczałaby istotny wzrost przepustowości, niższe zużycie energii oraz większą elastyczność przy projektowaniu układu APU. Według wstępnych specyfikacji JEDEC, DDR7 może oferować częstotliwości przekraczające 8 Gb/s na pin, co teoretycznie pozwoliłoby konsoli uzyskać ponad 1 TB/s przepustowości przy 256-bitowej szynie. Niecodzienna pojemność 30 GB sugeruje niestandardową konfigurację, prawdopodobnie z dedykowaną częścią pamięci przydzieloną systemowi operacyjnemu i funkcjom wstecznej kompatybilności, a resztą zarezerwowaną wyłącznie dla gier w rozdzielczości 4K lub 8K.

Globalny kryzys DRAM i konsekwencje cenowe

Od 2026 roku producenci półprzewodników ostrzegają przed kolejną falą niedoborów układów pamięci. Rozbudowa fabryk w Tajwanie, Korei i USA nie nadąża za tempem, w jakim przybywa aplikacji wykorzystujących DRAM – od autonomicznych pojazdów po generatywne modele AI. W rezultacie ceny modułów DDR4 i DDR5 już osiągają poziomy nienotowane od lat; w szczycie wiosennej hossy komplet 32 GB DDR5 potrafił kosztować więcej niż średniej klasy karta graficzna. Konwersja tych trendów na DDR7, jako nowość technologiczną, oznacza jeszcze wyższy próg wejścia: analitycy Omdia szacują, że różnica między DDR5 a DDR7 na początku cyklu produkcyjnego może sięgać 40–60%.

Ile może kosztować kolejna konsola Sony?

Historia produktów PlayStation pokazuje, że Sony stara się utrzymać cenę startową w ramach akceptowalnych dla masowego odbiorcy: PlayStation 4 zadebiutowało za 399 USD, a PlayStation 5 za 499 USD. Wyposażenie nowej konsoli w 30 GB najnowszej pamięci oraz procesor wykonany w węźle 3 nm – do czego skłania się branżowy konsensus – może jednak podnieść koszt produkcji nawet o 30–40% względem PS5. Oznacza to, że końcowa cena detaliczna oscylująca w przedziale 699–799 USD nie jest wykluczona, zwłaszcza jeśli firma w modelu biznesowym postawi większy nacisk na sprzedaż gier cyfrowych i abonamenty, subsydiując w ten sposób droższy sprzęt.

Strategiczne wyzwania i możliwe scenariusze

Dla Sony kluczowe będzie zrównoważenie imponującej specyfikacji z dostępnością urządzenia. Oprócz presji kosztowej spółka musi brać pod uwagę limity produkcyjne partnerów w zakładach DRAM, a także coraz ostrzejsze regulacje dotyczące efektywności energetycznej elektroniki. Rozwiązaniem może okazać się stopniowe wprowadzanie konsoli na rynek – najpierw w drogiej, bogato wyposażonej wersji „Founders Edition”, a następnie w tańszych rewizjach z mniejszą pojemnością pamięci lub w pakiecie z subskrypcją PlayStation Plus. Niezależnie od wybranej strategii, decyzja o zastosowaniu 30 GB DDR7 sygnalizuje, że Sony zamierza utrzymać pozycję technologicznego lidera, nawet jeśli oznacza to podniesienie progu wejścia dla graczy.