Masz komputer lub laptopa? Serwisant udzielił mi prostej porady

Gdy po raz trzeci w tym roku zaniosłem swój czteroletni laptop do serwisu, rachunek o wartości 500 zł był najmniejszym zmartwieniem. Ważniejsze okazało się to, że część usterek — wysokie temperatury pracy, głośne wentylatory oraz sporadyczne restarty — wynikała z zaniedbań eksploatacyjnych, które mogłem wyeliminować samodzielnie. Technik, który przyjmował urządzenie, porównał regularną konserwację układu chłodzenia do wymiany oleju w samochodzie: niewielki wydatek dziś pozwala uniknąć kosztownych napraw jutro. To proste porównanie stało się punktem wyjścia do głębszej analizy, dlaczego preparaty termoprzewodzące mają kluczowe znaczenie dla żywotności komputerów i konsol.

W trakcie rozmowy usłyszałem, że fabryczna pasta potrafi stracić swoje właściwości już po kilkunastu miesiącach intensywnej pracy przy wysokim obciążeniu. Brak jakiejkolwiek informacji o konieczności wymiany w instrukcji obsługi laptopa tylko pogłębia problem: wielu użytkowników zakłada, że komponenty chłodzenia są bezobsługowe. W rzeczywistości, gdy cienka warstwa pasty wyschnie lub spęcznieje, rośnie opór cieplny między procesorem a radiatorem, a temperatura potrafi przekroczyć 90 °C nawet podczas zadań biurowych.

Dlaczego termika ma znaczenie: rola pasty i ciekłych metali

Pasta termoprzewodząca (lub ciekły metal w przypadku niektórych konsol) wypełnia mikroskopijne szczeliny pomiędzy powierzchnią procesora a podstawą układu chłodzenia. Bez tego wypełniacza nierówności metalu działają jak izolator powietrzny, a ciepło odprowadza się kilkukrotnie gorzej. Dobrze dobrany preparat o wysokim współczynniku przewodności cieplnej pozwala utrzymać stabilną temperaturę rdzenia, ograniczyć tak zwany thermal throttling i przedłużyć żywotność wentylatorów, które nie muszą pracować na maksymalnych obrotach.

Proces starzenia się pasty zaczyna się w momencie jej nałożenia. Wysoka temperatura, cykle rozgrzewania i stygnięcia oraz naturalna migracja składników wiążących sprawiają, że po roku do półtora lata właściwości cieplne potrafią spaść nawet o 30 %. Wraz z pogorszeniem przewodnictwa rośnie temperatura procesora, a to przekłada się na szybsze zużywanie tranzystorów, potencjalny spadek wydajności i krótszą żywotność całej platformy.

Jak często serwisować: laptopy gamingowe, ultrabooki i komputery biurowe

Rytm konserwacji warto dostosować do intensywności użytkowania oraz konstrukcji obudowy.

• Laptopy gamingowe wyposażone w wydajne procesory i karty graficzne generują znacznie więcej ciepła niż maszyny biurowe. Przy codziennej pracy pod obciążeniem (gry, rendering, streaming) wskazana jest wymiana pasty co 12–18 miesięcy. To minimalizuje ryzyko przegrzewania i zapewnia stabilność taktowania GPU oraz CPU.

• Ultrabooki lub laptopy biznesowe, które większość czasu spędzają na przeglądaniu internetu, wideokonferencjach i arkuszach kalkulacyjnych, wymagają interwencji rzadziej, zazwyczaj co 24–36 miesięcy. Warto jednak raz na pół roku oczyścić otwory wentylacyjne sprężonym powietrzem, by zapobiec gromadzeniu się kurzu.

• Komputery stacjonarne z rozbudowanymi systemami chłodzenia powietrzem lub cieczą są mniej wrażliwe na wysychanie pasty niż laptopy, lecz intensywne zestawy do pracy twórczej lub gier również zyskają na wymianie co dwa lata. Przy okazji można wymienić filtry przeciwkurzowe i sprawdzić prędkości pompki w układzie wodnym.

Konsole pod lupą: PS5, Xbox Series i problem chłodzenia

W konsolach najnowszej generacji, takich jak PlayStation 5 czy Xbox Series X, producenci coraz częściej sięgają po ciekły metal zamiast klasycznej pasty. Stopy galu i indu oferują przewodność cieplną sięgającą 70 W/(m·K), czyli kilkukrotnie większą niż najlepsze pasty bazujące na srebrze. Wysoka skuteczność rozpraszania ciepła pozwala zamknąć potężny sprzęt w stosunkowo kompaktowej obudowie, lecz jednocześnie wymaga większej precyzji podczas serwisu.

Specjaliści zalecają kontrolę stanu ciekłego metalu po około 18 miesiącach aktywnego grania. Jeśli konsola staje się głośniejsza, a obudowa szybciej się nagrzewa, to sygnał, że warstwa zabezpieczająca mogła częściowo odparować, pozostawiając nierównomierne pokrycie procesora. Nieprawidłowo nałożony ciekły metal może wywołać zwarcie, dlatego w przeciwieństwie do pasty z tubki wymaga szczelnej maski chroniącej komponenty SMD i doświadczenia w lutowaniu.

Co możesz zrobić sam, a kiedy zlecić profesjonalistom

Podstawowe czyszczenie układu chłodzenia nie wymaga rozbierania sprzętu na części pierwsze. Wystarczy porcja sprężonego powietrza, by znacząco zmniejszyć kurz zalegający na łopatkach wentylatora. Warto też regularnie aktualizować firmware sterujący krzywą obrotów, bo część producentów udostępnia poprawki termiczne w ramach standardowych aktualizacji BIOS-u lub systemu.

Głębsze prace — wymiana pasty, ciekłego metalu, a także nakładanie nowych termopadów na moduły VRAM i VRM — lepiej powierzyć serwisowi, jeśli nie dysponujemy precyzyjnymi narzędziami i doświadczeniem. Koszt takiej usługi waha się od 150 do 250 zł w przypadku laptopów i od 200 zł wzwyż przy konsolach. To wydatek zbliżony do ceny jednej gry AAA, a może zapobiec awarii płyty głównej, której naprawa przekracza często 1000 zł.

Dobrą praktyką jest dokumentowanie daty ostatniej konserwacji w aplikacji kalendarza lub na naklejce wewnątrz obudowy. Dzięki temu utrzymamy stały harmonogram serwisu, podobnie jak w przypadku samochodowych przeglądów serwisowych. Nawyk systematycznej kontroli termiki pozwala wydłużyć czas bezproblemowego użytkowania sprzętu nawet o kilka lat.