Wiadomość wygląda jak z rządu, ale może cię słono kosztować. CERT ostrzega: to pułapka

Metod działania oszustów jest już coraz więcej. Stale wpadają na coraz nowe pomysły na to, jak przywłaszczyć sobie nasze pieniądze. Teraz popularna stała się nowa metoda – oszustwo na komornika. Na czym polega ten sposób działania oszustów i jak się przed nim ustrzec?

Cyberprzestępca | fot.elements.envato.com

Oszustwo „na komornika” – na czym polega?

To pułapka i nowa forma działania cyberprzestępców. Tym razem wysyłają oni SMS -y, w których podszywają się pod Ministerstwo Finansów, informują o konieczności terminowej spłaty zadłużenia i grożą egzekucją komorniczą. Jednak takie wiadomości nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. To działanie oszustów którzy – jeśli tylko damy się nabrać – w mig pozbawią nas oszczędności. Działają oni tak: wysyłają wiadomości z nadpisu WINDK_GOVPL, w których treści znajduje się link do strony łudząco przypominającej witrynę Ministerstwa Finansów. Po kliknięciu w niego wyświetli się informacja o wysokości naszego rzekomego zadłużenia, które należy uregulować i groźba wszczęcia działań komorniczych. Oszuści nakłaniają do wyboru określonych, najwygodniejszych dla nich form płatności, czyli BLIKa i płatności kartą. Inne metody płatności są niedostępne, a to dlatego, aby oszuści mogli szybko otrzymać nasze pieniądze. Jeśli tylko wpiszemy kod BLIK lub podamy dane karty i zatwierdzimy operację, w sekundę pozbawimy się oszczędności, które trafią w ręce przestępców. Musimy więc być niezwykle uważni.

Jak bronić się przed tego typu atakami?

To już nie pierwsze takie wybryki cyberprzestępców. Podobnych sytuacji było o wiele więcej, zmieniały się tylko metody i techniki ich działania. Były już oszustwa „na wnuczka”, ale i te dotyczące rzekomo nieopłaconego mandatu. Skala problemu jest niezwykle duża i wcale nie maleje, dlatego bardzo ważne jest to, by szerzyć sposoby walki z cyberprzestępcami. Powinniśmy być czujniki i przestrzegać zasad ostrożności:

- pod żadnym pozorem nie klikajmy w żadne linki otrzymane SMSem czy mailem

- dokładnie czytajmy otrzymane wiadomości, sprawdzajmy czy nie ma w nich błędów ortograficznych czy składniowych ani innych zastrzeżeń budzących nasze wątpliwości. Bardzo często podejrzane wiadomości są niepoprawne właśnie pod tym względem, więc to może być sygnał ostrzegawczy

- nigdy nie podawajmy danych naszych kart ani kodów BLIK na żadnej ze stron, na które zostaliśmy przekierowani

- jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości co do pochodzenia danej wiadomości, warto skontaktować się z oficjalnym organem, od którego ona pochodzi, bądź bezpośrednio z urzędem skarbowym lub inną tego typu instytucją.

Warto być na bieżąco z najnowszymi metodami działań oszustów po to, by móc się przed nimi bronić. Pierwszym krokiem do tego jest właśnie świadomość. Bądźmy ostrożni, weryfikujmy informacje i chrońmy swoje dane – wtedy będziemy mogli mieć większą pewność co do tego, że nasze pieniądze są bezpieczne.