Masowe odinstalowania ChatGPT po kontrowersyjnej decyzji

aplikacja na telefon | fot. http://elements.envato.com/

Eksodus użytkowników po ogłoszeniu współpracy z Pentagonem: ChatGPT notuje rekordowy spadek zainteresowania, a konkurencyjne aplikacje obserwują skok pobrań – tak w najkrótszym ujęciu można podsumować burzę, która rozpętała się tuż po tym, jak OpenAI potwierdziło podpisanie umowy z amerykańskim Departamentem Obrony.

Rekordowa fala odinstalowań i gwałtowne pogorszenie ocen

Dane firmy Sensor Tower wskazują, że 28 lutego liczba deinstalacji mobilnej wersji ChatGPT w Stanach Zjednoczonych zwiększyła się o 295% w porównaniu z dniem poprzednim. Tymczasem średnia z ostatniego miesiąca wynosiła zaledwie 9%, co podkreśla skalę nagłego odpływu użytkowników. Równolegle zauważono spadek nowych instalacji: w sobotę było ich o 13% mniej niż dzień wcześniej, a w niedzielę nastąpił kolejny, pięcioprocentowy zjazd. Negatywne nastroje odbiły się również na ocenie aplikacji w sklepach: liczba jednogwiazdkowych recenzji wzrosła w sobotę o 775%, a następnego dnia ponownie się podwoiła, co przełożyło się na znaczące obniżenie średniej oceny.

Konkurenci zyskują na kryzysie giganta

Na tle problemów ChatGPT wyróżniła się usługa Claude tworzona przez Anthropic. Producent oficjalnie zadeklarował, że nie będzie współpracować z wojskiem USA, motywując decyzję obawą przed użyciem sztucznej inteligencji do inwigilacji cywilów lub w autonomicznych systemach uzbrojenia. Według Sensor Tower, już dzień po tej deklaracji dzienne pobrania Claude w Stanach wzrosły o 37%, a kolejne 24 h przyniosły skok o następne 51%. Appfigures odnotował, że w sobotę liczba nowych instalacji Claude po raz pierwszy przewyższyła wynik ChatGPT, osiągając przyrost rzędu 88% wobec poprzedniego dnia. Zyskują również mniejsi gracze: Perplexity AI czy You.com raportują dwucyfrowe wzrosty ruchu mobilnego, wykorzystując moment rosnącej niepewności użytkowników wobec największego dostawcy.

Dlaczego umowy z resortem obrony budzą tak silne emocje?

Departament Obrony USA od kilku lat systematycznie zwiększa inwestycje w projekty sztucznej inteligencji. Według Congressional Research Service budżet na inicjatywy AI w roku fiskalnym 2024 przekracza 1,8 mld USD, a Pentagon korzysta już z ponad 685 projektów wykorzystujących uczenie maszynowe – od analiz wywiadowczych po logistykę frontową. Zwolennicy argumentują, że prywatne modele językowe mogą usprawnić podejmowanie decyzji oraz ograniczyć ryzyko dla żołnierzy. Krytycy – w tym część społeczności technologicznej – obawiają się, że brak przejrzystości w zakresie wykorzystania danych, możliwość rozszerzenia nadzoru nad obywatelami i perspektywa zautomatyzowanego użycia broni podważają etyczną legitymację takich projektów. Stąd gwałtowna reakcja konsumentów, którzy postrzegają instalację aplikacji jako głos poparcia lub sprzeciwu wobec konkretnej polityki.

Potencjalne konsekwencje dla branży AI i relacji z użytkownikami

Nerwowe ruchy rynku mogą przełożyć się na kilka długofalowych trendów. Po pierwsze, rośnie presja na ujawnianie szczegółów dotyczących współpracy firm technologicznych z instytucjami rządowymi – podobne apele formułują dziś Electronic Frontier Foundation oraz Center for AI and Digital Policy. Po drugie, inwestorzy zwracają większą uwagę na wrażliwość reputacyjną projektów AI; analitycy CB Insights przewidują, że w 2024 r. transparencja etyczna stanie się istotnym kryterium wyceny spółek z sektora. Wreszcie, konsumenci coraz chętniej testują usługi wieloplatformowe, co może rozproszyć dotychczasową koncentrację uwagi na jednym dominującym modelu. Jeśli obecne trendy się utrzymają, wachlarz narzędzi AI używanych przez odbiorców masowych ulegnie dywersyfikacji, a zaufanie stanie się równie ważne jak funkcjonalność.

Źródła i metodologia danych

Informacje statystyczne pochodzą głównie z analiz firm Sensor Tower i Appfigures, uzupełnionych o raporty Congressional Research Service, CB Insights oraz komunikaty prasowe poszczególnych dostawców AI. Dodatkowy kontekst dotyczący budżetów Pentagonu i liczby projektów AI zaczerpnięto z publicznych dokumentów Departamentu Obrony oraz opracowań think-tanków zajmujących się polityką technologiczną.