Rok 2024 przynosi w Polsce wyjątkowo widoczną rozbieżność: statystyki rejestracyjne pokazują gwałtowny wzrost popularności samochodów z Chińskiej Republiki Ludowej, a równocześnie Siły Zbrojne RP ograniczają im wstęp do chronionych stref wojskowych, powołując się na względy cyberbezpieczeństwa. Decyzja pokazuje, że nowoczesna motoryzacja – szczególnie ta oparta na szerokopasmowej łączności i usługach chmurowych – coraz częściej traktowana jest nie tylko jako środek transportu, lecz także potencjalne narzędzie zbierania informacji wrażliwych.

Wojsko Polskie stawia zaporę: zakres i przyczyny ograniczeń

Dowództwo generalne wprowadziło zakaz wjazdu dla pojazdów produkcji chińskiej na tereny o statusie specjalnie chronionym, do których zaliczają się między innymi jednostki, poligony oraz centra dowodzenia. W rozkazie podkreślono, że współczesne auta mogą gromadzić duże wolumeny danych – od obrazu z kamer 360°, przez zapis dźwięku, po szczegółowe ścieżki lokalizacyjne – a następnie przekazywać je do zewnętrznych serwerów. Jednocześnie żołnierzom zabroniono parowania służbowych telefonów z pokładowymi systemami infotainment, aby eliminować ryzyko kopiowania kontaktów, wiadomości i kalendarzy. Regulacja nie obejmuje obiektów o charakterze ogólnodostępnym (np. szpitali wojskowych), lecz już dziś zapowiedziano prace nad procedurą certyfikacji pojazdów, która w przyszłości miałaby dopuszczać wybrane modele po dodatkowej weryfikacji zabezpieczeń.

Ekspansja marek z Państwa Środka nad Wisłą

Równolegle do restrykcji wojskowych trwa szybka ofensywa handlowa chińskich producentów. Według danych IBRM Samar i PZPM, w 2023 r. w Polsce zarejestrowano ponad 15 000 nowych aut marek takich jak MG, BYD, Chery, Omoda, BAIC czy Hongqi, co dawało im około 4% udziału w krajowym rynku. W pierwszym kwartale 2024 r. dynamika przyrostu przekroczyła 70% rok do roku. Klientów przyciąga atrakcyjny stosunek ceny do wyposażenia: w podstawowych odmianach pojawiają się systemy L2+ (utrzymanie pasa ruchu i adaptacyjny tempomat), rozbudowane ekrany OLED, a nawet pompy ciepła w elektrykach – elementy, które u wielu konkurentów wymagają dopłat. Nie bez znaczenia są ośmio- lub dziesięcioletnie gwarancje na akumulatory trakcyjne oraz promocje finansowania obejmujące ładowarki domowe.

Łączność, sensory i przepisy w Chinach – źródło obaw ekspertów

Auta klasy „connected car” wykorzystują moduły 4G/5G, nawigację satelitarną, a także stale aktywne kamery i radary. Zebrane informacje trafiają do centrum danych producenta, gdzie służą do aktualizacji map HD, doskonalenia algorytmów jazdy półautonomicznej czy diagnostyki zdalnej. W przypadku firm chińskich dodatkową kontrowersję budzi prawo obowiązujące w Państwie Środka: ustawa o bezpieczeństwie narodowym i ustawa o wywiadzie zobowiązują przedsiębiorstwa do współpracy z państwowymi służbami, jeśli zostaną one o to oficjalnie poproszone. Eksperci cyberbezpieczeństwa zwracają uwagę, że nawet zaszyfrowany ruch telemetryczny – gdy pochodzi z pojazdu parkującego w bazie – może zdradzić rozkład budynków lub aktywność logistyki, a więc informacje użyteczne z punktu widzenia rozpoznania wojskowego.

Reakcje sojuszników i precedensy międzynarodowe

Polska nie idzie drogą całkowicie nieprzetartą. Armia Stanów Zjednoczonych od kilku lat blokuje wjazd dronów DJI na tereny strategiczne, a w Norwegii obiekty Sił Zbrojnych objęto zakazem parkowania pojazdów z aktywnymi systemami kamer 360°, niezależnie od kraju pochodzenia. W Niemczech Bundeswehrę obowiązuje wewnętrzna dyrektywa wymagająca fizycznego zaklejania obiektywów w autach demonstracyjnych podczas ćwiczeń. NATO publikuje zaś wytyczne, w których sugeruje ocenę komponentów telematycznych według zasady „zero trust” – brak pełnego zaufania do jakiegokolwiek urządzenia, dopóki nie zostanie przeprowadzone wszechstronne testowanie bezpieczeństwa.

Perspektywy: certyfikacja, regulacje UNECE i rola konsumentów

Przyszłość sporu pomiędzy atrakcyjnością cenową a wymogami bezpieczeństwa będzie w znacznej mierze zależeć od standaryzacji. 1 lipca 2024 r. na terenie Unii Europejskiej staje się obowiązkowa norma UNECE R155 dotycząca cyberbezpieczeństwa pojazdów, a w 2026 r. wejdzie w życie R156 regulująca aktualizacje oprogramowania over-the-air. Producenci, którzy przejdą audyt procedur i infrastruktury IT, zyskają formalne potwierdzenie poziomu ochrony. Jednocześnie Komisja Europejska pracuje nad Data Act, którego celem jest określenie zasad współwłasności danych generowanych przez użytkowników pojazdów. Dla polskich konsumentów oznacza to, że wybór samochodu coraz częściej będzie łączył kwestie stylistyki czy osiągów z pytaniami o certyfikaty cyberbezpieczeństwa i transparentność przetwarzania danych. Jeśli wojskowa inicjatywa certyfikacyjna zostanie zsynchronizowana z unijnymi procedurami, może stać się wzorem dla innych resortów i w konsekwencji wpłynąć na cały rynek nowych aut w Polsce.