Samsung i SK Hynix: Przychody z pamięci AI wzrosną do 550 mld $ w 2026

Samsung | Fot. elements.envato.com

Gwałtowne zapotrzebowanie na moc obliczeniową dla modeli generatywnej sztucznej inteligencji winduje ceny i wolumeny dostaw podzespołów pamięciowych do niespotykanych wcześniej poziomów. Według najnowszych prognoz TrendForce wartość globalnego rynku DRAM i NAND może przekroczyć 550 mld USD już w 2026 r., podczas gdy przychody całego segmentu foundry będą w tym samym czasie blisko dwukrotnie niższe. Największymi beneficjentami tej koniunktury pozostają południowokoreańscy giganci – Samsung Electronics i SK Hynix – którzy dzięki przewadze technologicznej i agresywnemu planowaniu mocy produkcyjnych zyskują na każdej fali podwyżek.

Sztuczna inteligencja jako motor popytu na DRAM i NAND

Każde uruchomienie dużego modelu językowego czy wyszkolenie systemu rekomendacji wymaga ogromnych ilości pamięci o wysokiej przepustowości i niskich opóźnieniach. Serwerowe moduły DDR5, pamięci High Bandwidth Memory (HBM) do akceleratorów GPU oraz zaawansowane układy NAND dla centrów danych stały się towarem strategicznym. TrendForce odnotował, że od III kwartału 2023 r. ceny pamięci DRAM w obrocie natychmiastowym rosły średnio o ponad 70%, a w niektórych kategoriach – zwłaszcza DDR4 – dysproporcja między rynkiem spotowym a kontraktowym przekraczała 170%. Taka zmienność rzadko występuje w sprzęcie półprzewodnikowym i świadczy o silnym, niespełnionym popycie płynącym z sektora AI.

Korzyści dla producentów są widoczne nie tylko w wyższych marżach, ale także w strukturze portfela zamówień. Zamykane w ostatnich miesiącach kontrakty wieloletnie obejmują dostawy nawet na 2028 r., co wcześniej zarezerwowane było wyłącznie dla segmentu logicznego. Rynek pamięci, tradycyjnie utożsamiany z cyklicznością i szybkimi wahaniami cen, przejmuje dziś elementy przewidywalności znane z usług foundry.

Krajobraz konkurencyjny: dlaczego Samsung i SK Hynix uciekają rywalom

Samsung i SK Hynix odpowiadają łącznie za ponad 70% światowej podaży DRAM oraz blisko połowę rynku NAND. Obaj producenci rozpoczęli masową produkcję układów HBM3E oraz przejście na litografię 1b nm wcześniej niż konkurencja, co pozwala im obsługiwać najbardziej wymagających klientów z sektora akceleratorów AI. Według Goldman Sachs przeciętna cena transakcyjna za 1 Gb HBM w grudniu 2023 r. była trzykrotnie wyższa niż za standardową kość DDR5 – a to właśnie HBM dominuje w zamówieniach od NVIDII, AMD czy Intela.

Koreańskie koncerny wykorzystują też przewagę skali. Inwestycje w nowe fabryki – od P3 w Pyeongtaek po kompleks M15X w Cheongju – są współfinansowane przez partnerów chmurowych, co obniża ryzyko nadmiernej mocy produkcyjnej. Tymczasem mniejsi gracze, tacy jak Micron Technology czy Kioxia, koncentrują się na niszowych segmentach lub konsumenckim SSD, gdzie presja cenowa jest wyższa, a siła negocjacyjna klientów – mniejsza.

Stabilność w segmencie układów logicznych – dwa różne światy półprzewodników

W przeciwieństwie do producentów pamięci, dostawcy usług foundry opierają się na kontraktach długoterminowych i harmonogramach przejść technologicznych. TSMC, Samsung Foundry i GlobalFoundries rezerwują moce z wyprzedzeniem kilkuletnim, a cennik wafli krzemowych zmienia się stopniowo wraz z wprowadzeniem nowych węzłów litograficznych. Gartner szacuje, że przychody foundry wzrosną z 195 mld USD w 2023 r. do około 219 mld USD w 2026 r. – tempo zdecydowanie wolniejsze niż w pamięciach.

Kluczowa różnica tkwi w elastyczności cen. Produkty logiczne w starszych procesach (28 nm i większych) są objęte stałymi umowami, z kolei najbardziej zaawansowane węzły – 3 nm i planowany 2 nm – mają ograniczoną liczbę klientów, którzy akceptują wyższe koszty w zamian za przewagę energetyczną i wydajnościową. Nawet Apple, główny odbiorca 3 nm, negocjuje podwyżki rzędu kilkunastu procent rok do roku, co i tak blednie przy skokach cen DRAM.

Prognozy do 2028 roku oraz ryzyka dla hossy pamięci

Wstępne wyliczenia IDC przewidują, że jeśli tempo inwestycji w infrastrukturę AI utrzyma się, globalny popyt na pamięci serwerowe może rosnąć średnio o 20% rocznie do końca dekady. Oznaczałoby to przychody przekraczające 650 mld USD w 2028 r. – wartość, która zbliżyłaby segment pamięci do połowy całego rynku półprzewodników. Analitycy wskazują jednak kilka potencjalnych hamulców.

Po pierwsze, historyczna cykliczność branży może powrócić, gdy inwestycje w centra danych zwolnią, a producenci zakończą obecną falę ekspansji fabryk. Po drugie, rosnące koszty energii i woda potrzebna do produkcji zaawansowanych układów mogą ograniczyć marże, szczególnie w regionach z restrykcyjnymi regulacjami środowiskowymi. Po trzecie, napięcia geopolityczne – od polityki handlowej USA–Chiny po kwestie bezpieczeństwa łańcucha dostaw – wprowadzają niepewność zarówno w dostępności sprzętu, jak i w decyzjach inwestorów.

Mimo tych zagrożeń obecna koniunktura sprawia, że pamięci półprzewodnikowe stają się filarem transformacji cyfrowej na skalę globalną. W perspektywie najbliższych lat to właśnie ich producenci będą dyktować rytm innowacji, cen i zdolności obliczeniowych dostępnych dla kolejnych generacji algorytmów sztucznej inteligencji.