Premiera najnowszej linii flagowców Samsunga przyniosła dyskretną, ale fundamentalną modyfikację: urządzenia otrzymały drugą antenę NFC. Choć to jedynie milimetrowe ścieżki miedzi ukryte pod szkłem, zmiana ta wpływa na szybkość transakcji bezgotówkowych i eliminuje typowe problemy związane z orientacją telefonu przy terminalu.

W branży mobilnych płatności detale konstrukcyjne decydują o przewadze konkurencyjnej. Podwójna pętla nadawczo-odbiorcza w nowych Galaxy to odpowiedź na rosnące oczekiwania konsumentów, którzy coraz częściej traktują smartfon jako główny portfel. Według Global Payments Report firmy FIS, w 2023 roku już co czwarta transakcja przy kasie została zrealizowana telefonem, a analitycy przewidują wzrost do ponad 40% do 2027.

Precyzyjny sygnał: jak działa podwójna antena

Standard NFC wykorzystuje częstotliwość 13,56 MHz i wymaga ścisłego dopasowania dwóch cewek indukcyjnych – tej w terminalu oraz tej w smartfonie. Dotychczas antena w telefonach Samsunga znajdowała się wyłącznie w centralnej części tylnego panelu. Umieszczenie drugiej, mniejszej cewki w górnej krawędzi urządzenia sprawia, że układ może automatycznie wybrać tę, która znajduje się bliżej pola elektromagnetycznego terminala.

Przełączaniem zarządza kontroler Secure Element we współpracy z układem czujników zbliżeniowych. Gdy smartfon wykryje silniejszy sygnał przy górnej części obudowy, aktywuje mniejszą antenę, redukując straty energii i skracając czas negocjacji kryptograficznej – kluczowej fazy, w której smartfon wymienia tokeny z terminalem.

Szybsze i pewniejsze płatności w praktyce

Dodatkowa antena zwiększa tzw. margines pozycjonowania nawet o 30%, co potwierdzają pomiary firm testujących akcesoria płatnicze. W rezultacie użytkownik nie musi już celować centralną częścią obudowy w określony punkt terminala; telefon autoryzuje płatność niezależnie od tego, czy przykładamy go górą, czy tyłem.

Krótszy czas uzyskania połączenia (średnio o 150–200 ms) przekłada się na subiektywne odczucie „natychmiastowego” działania. Korzystają na tym również aplikacje transportowe i systemy kontroli dostępu, gdzie liczy się przepustowość przejść. Współczynnik nieudanych odczytów, według wewnętrznych testów Samsunga, spadł z 2,1% do 0,4%.

Czego brakowało poprzednim generacjom

Model z 2025 roku miał pojedynczą cewkę ulokowaną nisko, tuż pod modułem aparatu. Gdy smartfon wkładano w gruby futerał lub podpinano do etui z baterią, odległość od terminala rosła o kilka milimetrów – wystarczająco, by w zatłoczonych sklepach płatność gubiła synchronizację. Konieczność „szukania” właściwej pozycji często opóźniała kolejkę przy kasie.

Rynek szybko pokazał, że użytkownicy porównują wygodę płatności z doświadczeniem znanym z niektórych modeli konkurencji, gdzie cewka jest bliżej górnej krawędzi. Samsung zdecydował się więc na hybrydowe rozwiązanie: zachował dużą antenę dla funkcji ładowania zwrotnego i tagów NFC, a dodał mniejszą zoptymalizowaną pod płatności.

Mobilne portfele przyspieszają transformację gotówki

Odejście od banknotów nie jest jedynie kwestią mody. Bank Światowy szacuje, że cyfryzacja płatności obniża koszty obsługi transakcji detalicznych nawet o 0,7% PKB rocznie w gospodarkach rozwiniętych. Coraz częściej to właśnie producenci urządzeń nadają ton zmianom, integrując funkcje płatnicze z biometrią twarzy, kartami lojalnościowymi czy biletami miejskimi.

Podwójna antena wpisuje się w ten trend, dostarczając solidnego, technologicznego fundamentu. Jeśli kolejne marki pójdą śladem Samsunga, rynek terminali może zaadaptować szersze strefy odczytu i wyższe moce nadawcze, co jeszcze bardziej skróci czas transakcji.

Źródła: Global Payments Report 2024 (FIS), World Bank Digital Economy Update 2023, materiały testowe UL Verification Services.