Xbox ma hit: Gears of War: E-Day z genialnymi opiniami i gameplayem
Daniel Wlaźlakx | fot. http://elements.envato.com/
Jeszcze kilka tygodni temu część komentatorów wróżyła najnowszej odsłonie Gears of War los przeciętnego przerywnika w kalendarzu premier. Pierwsze, dość nieśmiałe prezentacje Horde Siege – świeżej wariacji kultowego trybu hordy – wyglądały solidnie, lecz trudno było uznać je za przełomowe. Sytuacja zmieniła się po serii rozbudowanych pokazów przygotowanych przez The Coalition oraz po publikacji wrażeń mediów branżowych. Z licznych relacji wyłania się obraz produkcji, która nie tylko przywraca blask marce Gears, ale również nadaje jej bardzo współczesny charakter.
Horde Siege – nowe serce starego giganta
Niemal każda redakcja, która miała okazję spędzić kilka godzin z wersją przedpremierową, rozpoczyna relację od zachwytów nad Horde Siege. Windows Central określiło tryb jako „esencję kooperacyjnej adrenaliny”, wskazując na błyskawiczne tempo starć oraz na fakt, że poszczególne fale przeciwników wymuszają ciągłą zmianę pozycji i taktyki. Independent zwraca z kolei uwagę na wprowadzenie mobilnych punktów obronnych, których przenoszenie w czasie realnie wpływa na dynamikę rozgrywki. Pure Xbox twierdzi, że już po kilkunastu minutach budzi się „syndrom jeszcze jednej fali”, a cały schemat rozgrywki zachęca do eksperymentowania z kompozycją drużyny i rozmieszczeniem umocnień.
Wstępne recenzje podkreślają, że każda z dostępnych klas – od klasycznego Żołnierza po zupełnie nowego Inżyniera-Sappera – zyskała unikalne aktywne umiejętności i drzewka rozwoju. Dzięki temu rola poszczególnych graczy jest wyraźnie zdefiniowana, a zarządzanie zasobami pomiędzy falami ma istotne znaczenie strategiczne. Co ważne, poziom trudności skalowany jest automatycznie do liczebności zespołu, co według testujących pozwala zarówno dwóm znajomym, jak i pełnej pięcioosobowej ekipie czerpać podobną satysfakcję.
Odświeżone sterowanie i wyższa mobilność
The Coalition zdecydowało się rozbudować klasyczny schemat sterowania, klasyfikowany przez lata jako znak rozpoznawczy serii. IGN chwali nowy podział funkcji – przykładowo chwytanie osłony następuje teraz po przytrzymaniu przycisku, a sprint i przeskok mają wydzielone komendy. Redaktorzy serwisu przyznają, że na początku czuli lekki dyskomfort wynikający z wieloletnich przyzwyczajeń, jednak po godzinie grania uznali modyfikacje za spójne i intuicyjne.
Zmiany w kontrolach idą w parze z poprawioną animacją i fizyką postaci. Poruszanie się jest zauważalnie szybsze, co ma dwa nadrzędne cele: skrócić przestoje między intensywnymi wymianami ognia i ułatwić reagowanie na dynamicznie zmieniające się zagrożenia. Część dziennikarzy, w tym redakcja Pure Xbox, zadaje jednak pytanie, czy przyspieszenie tempa nie osłabiło nieco ciężaru i surowości, z których słynęły starsze odsłony. Twórcy odpowiadają, że przeprowadzili setki testów balansujących i wciąż kładą nacisk na taktyczne wykorzystanie osłon, lecz chcieli wyeliminować momenty sprawiające wrażenie ociężałości.
Graficzna demonstracja mocy Unreal Engine 5
Po raz pierwszy w historii cyklu studio mogło w pełni skorzystać z dobrodziejstw Unreal Engine 5. Wyniki są spektakularne: Windows Central wskazuje na fotorealistyczne tekstury pancerza COG i mikroszczegóły na karabinie Lancer, które da się dostrzec nawet w czasie szybkiego przeładowania. Technika Lumen odpowiada za globalne oświetlenie, dzięki czemu podziemne korytarze Hive wyglądają mroczniej niż kiedykolwiek, a promień latarki wydobywa z cienia rdzę, pył i krople potu na twarzach bohaterów. Na osobną pochwałę zasługują dźwięki – według Independent, nowy system pogłosu sprawia, że huk strzałów różni się zależnie od wielkości i materiału pomieszczenia, co pogłębia immersję.
Nie wszyscy jednak klękają przed technicznym rozmachem bez zastrzeżeń. Metro zwraca uwagę, że niektórzy masywni przeciwnicy wydają się nadmiernie „gąbczastymi na pociski”, co może wynikać z chęci zaprezentowania bogatej animacji obrażeń. Studio odparło te głosy, zapewniając, że balans zdrowia wroga jest nadal testowany i będzie korygowany przed premierą.
Beta na horyzoncie – jak dołączyć
Zamknięte testy ruszają 6 sierpnia i będą dostępne dla osób, które składając zamówienie przedpremierowe uzyskały wcześniejszy dostęp, a także dla abonentów Xbox Game Pass Ultimate oraz PC Game Pass. Tydzień później, 13 sierpnia, rozpocznie się faza otwarta, w której udział może wziąć każdy zainteresowany. Twórcy obiecują pełną zawartość Horde Siege, dwie mapy do rozgrywek rankingowych i fragment kampanii kooperacyjnej. W sieci krąży już kilka kilkuminutowych materiałów pokazujących płynność działań drużyny i poziom detali otoczenia – warto rzucić na nie okiem, aby samemu ocenić skalę zmian. Według przedstawicieli studia cały postęp w wersji beta zostanie przeniesiony do finału gry, co dodatkowo zachęca, by rzucić się w wir walk jeszcze przed premierą.