Xiaomi kolejny raz stawia na miłośników fotografii mobilnej, a model 17 Ultra to najbardziej ambitna próba połączenia wysokiej klasy aparatu z pełnoprawnym flagowcem. W trakcie kilku tygodni użytkowania sprawdziłem, czy deklaracje o „smartfonie dla zawodowych twórców” nie kończą się wyłącznie na marketingu. Przy okazji porównałem Xiaomi z bezpośrednią konkurencją, m.in. Samsungiem Galaxy S24 Ultra, Apple iPhone 15 Pro Max oraz Vivo X100 Pro, aby lepiej ocenić jego pozycję rynkową.

Zestaw, wykonanie i ergonomia

Producent pakuje urządzenie w minimalistyczne, białe pudełko pozbawione ładowarki — trend zapoczątkowany przez Apple’a, a dziś powszechny w segmencie premium. W środku znajdują się jedynie przewód USB-A – USB-C, igła do wysuwania tacki SIM, skrócona dokumentacja i przezroczyste etui z twardego tworzywa. Sam telefon od pierwszego kontaktu wyróżnia się ogromną, okrągłą wyspą aparatów, którą otacza metalowy pierścień pełniący zarazem funkcję radiatora. Szklane plecki wykończono matowo, co skutecznie ukrywa odciski palców, a aluminiowa rama spełnia normę IP68. Ultradźwiękowy skaner linii papilarnych znajduje się pod ekranem i działa szybciej niż w zeszłorocznym 13 Ultra, choć wciąż nieco wolniej niż rozwiązanie Qualcomma w smartfonach Vivo. Całość waży 234 g i mierzy 9,1 mm grubości — wartości wysokie, lecz akceptowalne w kontekście zastosowanej optyki i akumulatora.

Ekran i multimedia

Zastosowany panel HyperRGB OLED o przekątnej 6,9 cala oferuje rozdzielczość 2608 × 1200 pikseli oraz adaptacyjne odświeżanie od 1 do 120 Hz. W praktyce jasność maksymalna w trybie HDR sięga imponujących 3500 nitów (pomiar w laboratorium przy 2% APL), co na tę chwilę czyni go jednym z najjaśniejszych wyświetlaczy w telefonach i deklasuje iPhone’a 15 Pro Max o prawie 700 nitów. Reprodukcja barw w przestrzeni DCI-P3 osiąga 108%, a fabryczna kalibracja Delta E < 1,3 pozostaje w ścisłej czołówce rynku. Głośniki stereo z certyfikatem Hi-Res Audio grają donośnie i czysto, choć niższe pasmo odtwarzają płycej niż konkurencyjne konstrukcje ASUS ROG.

Bateria i technologie ładowania

Ogniwo 6000 mAh wystarcza przeciętnie na 1,5 dnia intensywnej pracy, co potwierdził test mieszany (Wi-Fi + 5G, 120 Hz, 50% jasności) zakończony wynikiem 8 h 45 min SoT. W zestandaryzowanym teście odtwarzania wideo FHD urządzenie dotrwało do 21 godzin, ustępując jedynie ASUS-owi Zenfone 10 (8650 mAh w trybie power-bank). Przewodowe ładowanie 90 W oznacza 50% w niecałe 20 minut i pełne naładowanie w godzinę, a bezprzewodowe 50 W ładuje akumulator do 100% w 80 minut pod warunkiem użycia autorskiej ładowarki Xiaomi. Producent utrzymał wsparcie dla odwrotnego ładowania 15 W, co docenią posiadacze słuchawek TWS i inteligentnych zegarków.

Aparaty: sprzęt i jakość zdjęć

Serce układu fotograficznego stanowi 1-calowy sensor LYT-900 o rozdzielczości 50 Mpx (f/1,67), wspierany przez 50-megapikselowy ultraszeroki moduł 122° oraz zmiennoogniskowy peryskop 75–100 mm (3,2–4,3×) z przysłoną f/2,39–2,96. W ciągu dnia główny aparat generuje obrazy pełne mikro-detali, z neutralnie nasyconą kolorystyką i bliską zeru aberracją chromatyczną. Automatyka HDR radzi sobie nawet z trudnymi scenami miejskimi, a parametry rozciągania cieni są bardziej konserwatywne niż w iPhonie. Po zmroku algorytm nocny agresywnie redukuje szum bez utraty faktury, dzięki czemu fotografie przy świetle ulicznym zachowują realistyczny kontrast.

Teleobiektyw z ruchomą grupą soczewek utrzymuje pełną rozdzielczość między 75 a 100 mm, a cyfrowy crop do 250 mm (≈10×) pozostaje użyteczny na potrzeby social mediów. Ultraszeroki moduł wypada nieco słabiej — przy krawędziach widać delikatny spadek ostrości i winietowanie, jednak dynamika tonalna przewyższa analogiczny aparat w Galaxy S24 Ultra. Przednia kamera 50 Mpx wykonuje znakomite autoportrety w świetle dziennym; po zmroku detale miękną, ale tryb nocny częściowo niweluje problem, podbijając ekspozycję do akceptowalnego poziomu.

Wideo w praktyce

Smartfon nagrywa do 8K 30 fps i 4K 120 fps. Stabilizacja hybrydowa (OIS + EIS) sprawia, że ujęcia 4K 60 fps wyglądają niemal jak z gimbala, chociaż w 8K pojawia się lekki rolling shutter podczas szybkich panoram. W warunkach słabego oświetlenia tryb 4K 30 fps oferuje najlepszy balans między światłem a poziomem szumu; materiał 8K z kolei wyraźnie traci na czystości obrazu i polecany jest wyłącznie do ujęć statycznych. Autofokus oparty na detekcji fazy przeostrza rzadziej niż we wcześniejszym 13 Ultra, a śledzenie oka działa również w nagraniach 4K 120 fps, co docenią entuzjaści filmowania zwierząt i dynamicznych scen sportowych.

Oprogramowanie i wydajność

Najnowszy HyperOS 3, oparty na Androidzie 16, oferuje ogrom możliwości personalizacji, ale wciąż zawiera reklamy w kilku preinstalowanych aplikacjach systemowych — część z nich można dezaktywować. Telefon napędza układ Snapdragon 8 Elite Gen 5 wsparty 16 GB pamięci LPDDR5X i nawet 1 TB UFS 4.0 na dane. Rezultatem są wyniki w Antutu przekraczające 2,5 mln punktów oraz płynne działanie gier takich jak Genshin Impact przy 60 klatkach na sekundę i najwyższych ustawieniach graficznych. Obudowa nagrzewa się do 47 °C po 20 minutach obciążenia syntetycznego, lecz system chłodzenia parowego utrzymuje taktowanie CPU powyżej 90% wartości bazowej, co plasuje urządzenie w ścisłej czołówce stabilności wydajnościowej.

Dla kogo jest Xiaomi 17 Ultra

Model 17 Ultra to sprzęt przede wszystkim dla pasjonatów fotografii, którzy oczekują od telefonu rezultatów zbliżonych do pełnoklatkowych kompaktów. Gracze i twórcy wideo docenią topową moc obliczeniową, responsywny ekran oraz rozbudowane tryby nagrywania. Jeżeli jednak priorytetem jest niska waga albo czysty Android bez reklam, warto rozważyć alternatywy pokroju Google Pixel 8 Pro lub ASUS Zenfone 11. Cena 6499 zł za wariant 512 GB plasuje Xiaomi pomiędzy Galaxy S24 Ultra a iPhone’em 15 Pro Max, oferując przy tym większe ogniwo, szybsze ładowanie i bardziej zaawansowaną teleoptykę niż konkurenci.