W branżowych kuluarach coraz głośniej mówi się o tym, że przyszły rok upłynie pod znakiem dwóch nowych korpusów z cyfrą „7” w nazwie. Zasłyszane wzmianki z wewnętrznych harmonogramów produktowych Canona wskazują, że producent równolegle rozwija dwa odrębne projekty: hybrydowego EOS R7 V oraz reportażowego EOS R7 Mark II. Choć oficjalnych komunikatów brak, skala przecieków pozwala nakreślić pierwsze kontury obu konstrukcji i zastanowić się, jak wpiszą się one w strategię firmy oraz rosnące oczekiwania twórców foto-wideo.
EOS R7 V – filmowy specjalista z matrycą APS-C
Litera „V” w nomenklaturze Canona już dzisiaj oznacza ukłon w stronę autorów treści wideo: modele R6 II V i R50 V wprowadziły uproszczone menu filmowe, aktywną stabilizację cyfrową i poprawione chłodzenie. W przypadku R7 V branżowi analitycy spodziewają się, że inżynierowie połączą 32-megapikselową matrycę APS-C z rozwiązaniami wprost z profesjonalnych kamer Cinema EOS. Najczęściej powtarzane prognozy zakładają zapis 4K w 120 kl./s bez cropu, 10-bitowy kodek 4:2:2, profil Canon Log 3 oraz port pełnowymiarowego HDMI – elementy, których nie znalazły się w dotychczasowym R7.
Źródła bliskie łańcuchowi dostaw twierdzą, że wzorem serii „V” aparat otrzyma aktywny wentylator i nowy system nagrywania równoległego na dwie karty. Canon ma też testować funkcję automatycznego wykrywania ustawień typowych platform streamingowych, co uprości konfigurację dla twórców prowadzących transmisje na żywo. Premiera jest przewidywana najwcześniej na ostatni kwartał przyszłego roku, a wprowadzenie sprzedażowe mogłoby nastąpić tuż przed sezonem świątecznym – dokładnie w momencie, gdy rośnie popyt na sprzęt studyjny dla youtuberów i filmowców ślubnych.
EOS R7 Mark II – ewolucja bestsellerowego korpusu
Debiut bazowego R7 w 2022 r. przyciągnął uwagę fotografów przyrodniczych i sportowych dzięki szybkiej serii zdjęć (15 kl./s mechanicznie) oraz wbudowanej stabilizacji IBIS. Po trzech latach na rynku oczekuje się gruntownej aktualizacji. Według osób zaznajomionych z projektem najważniejszą zmianą będzie nowa generacja procesora obrazu, nieoficjalnie określana jako DIGIC X2, która ma zaoferować szybsze odczyty matrycy i lepsze algorytmy śledzenia oka u ludzi, zwierząt i pojazdów.
Stylistycznie aparat ma upodobnić się do wprowadzonego niedawno R8 Mark II: cieńszy uchwyt, pojedynczy, ale szybszy slot CFexpress B i przeprojektowany wizjer o rozdzielczości 5,76 mln pkt. Po stronie ergonomii przewiduje się dedykowany przełącznik trybu wideo oraz nowe rolki z matowym wykończeniem. Na liście życzeń użytkowników znajdują się też: pełnowymiarowe złącze HDMI, szczelniejsza obudowa i wydajniejszy system chłodzenia przy długich seriach zdjęć – choć do chwili obecnej Canon nie potwierdził żadnego z tych elementów.
Ekosystem RF-S – obiektywy i akcesoria, które nadadzą tempo
Sukces obu zapowiadanych korpusów będzie zależał nie tylko od specyfikacji, lecz także od dostępności optyki. Canon dysponuje obecnie kilkoma konstrukcjami APS-C z mocowaniem RF-S, lecz w segmencie wideo brakuje zwłaszcza kompaktowych power zoomów. Słuchając sygnałów z rynku, producent ma już w fazie prototypów trzy szkła z napędem elektrycznym: szeroki 11-24 mm F4, standardowy 18-45 mm F2.8 oraz tele 60-135 mm F3.5. W połączeniu z nadchodzącymi korpusami linia RF-S mogłaby wreszcie stać się pełnoprawnym narzędziem dla wideografów, którzy dotychczas częściej sięgali po systemy konkurencji, takie jak Sony E czy Fujifilm X.
Czekamy na pierwsze kadry – dołącz do dyskusji
Niezależnie od tego, czy bliższe są Państwu ambicje filmowe R7 V, czy reporterski charakter R7 Mark II, jedno pozostaje pewne: 2025 rok zapowiada się niezwykle interesująco dla wszystkich użytkowników formatu APS-C. Jakich funkcji brakuje wam najbardziej w obecnej serii R7? Czy priorytetem jest wyższa jakość 4K, szybszy autofocus, a może bogatsza oferta obiektywów? Zachęcam do podzielenia się opiniami – kolejne miesiące z pewnością przyniosą nowe informacje, którym przyjrzymy się z bliska.