Nowe notowanie rankingu Top500, opublikowane w ostatnich dniach czerwca, przyniosło niespodziewaną zmianę lidera: superkomputer „LineShine” z Shenzhen uzyskał 2,198 eksaflopa w teście HPL i wysunął się na czoło światowej stawki. To pierwsza od niemal dekady sytuacja, w której chińska konstrukcja przewodzi zestawieniu, co podkreśla rosnące ambicje Państwa Środka w dziedzinie wysokowydajnych obliczeń i sztucznej inteligencji.
Specyfikacja i skala chińskiego zwycięzcy
System „LineShine” został zbudowany w oparciu o 16 384 węzły obliczeniowe, z których każdy łączy dwa procesory ogólnego przeznaczenia typu ARM z czterema akceleratorami AI nowej generacji. Łącznie daje to ponad 65 milionów rdzeni logicznych, współpracujących z pamięcią HBM czwartej generacji o przepustowości przekraczającej 3 PB/s. Całość chłodzona jest obiegiem cieczy, co pozwoliło utrzymać pobór mocy poniżej 55 MW – wynik konkurencyjny wobec poprzednich amerykańskich liderów.
Parametry te przekładają się nie tylko na rekordowy wynik głównego testu HPL, ale również na imponującą, teoretyczną wydajność szczytową rzędu 20 eksaflopów w operacjach mieszanej precyzji, kluczowych dla treningu dużych modeli językowych oraz symulacji kwantowych materiałów.
Amerykańska czołówka nie składa broni
Stany Zjednoczone wciąż utrzymują silną pozycję, zajmując dwa kolejne miejsca zestawienia. „El Capitan”, instalowany w Lawrence Livermore National Laboratory, osiągnął 2,03 eksaflopa i już w fazie rozruchu wspiera symulacje bezpieczeństwa nuklearnego. Trzecie miejsce należy do odświeżonego systemu „Frontier” z Oak Ridge, którego wynik 1,67 eksaflopa nadal imponuje, biorąc pod uwagę wcześniejszy debiut i skalę produkcyjnego obciążenia.
Departament Energii deklaruje, że oba ośrodki będą wkrótce zasilane akceleratorami następnej generacji, co pozwoli utrzymać wskaźnik energii na gigaflopa na konkurencyjnym poziomie i zwiększy możliwości w takich dziedzinach, jak projektowanie leków, prognozowanie klimatu czy badania fuzji jądrowej.
Europejska ofensywa w kierunku eksaskali
Na liście Top500 pojawiło się pięć maszyn finansowanych przez inicjatywę EuroHPC, w tym włoski „Leonardo” (4. pozycja) i niemiecki „JUWELS Booster” (8. pozycja). Unia Europejska w ramach nowej strategii AI Core Infrastructure zamierza zainwestować ok. 20 mld euro w rozproszoną sieć centrów danych, zakładając budowę klastrów wyposażonych łącznie w ponad 100 tys. procesorów wysokiej wydajności.
Priorytetami mają być badania nad personalizowaną medycyną, robotyką przemysłową oraz bezpieczeństwem energetycznym. Pierwsze pilotażowe projekty ruszą jeszcze w tym roku w Barcelonie i Kajaani, gdzie testowane będą modele językowe w językach mniejszościowych oraz symulacje dla europejskiego programu wodorowego.
Polska włącza się do globalnego wyścigu
Krajową ilustracją trendu jest superkomputer zainstalowany w NASK w Warszawie. Zbudowany w oparciu o 96 akceleratorów NVIDIA B200 i 192 procesory serwerowe, system kosztował 30 mln zł i osiąga 120 petaflopów w mieszanej precyzji. Pierwsze zastosowania obejmują analizę danych medycznych dla sieci onkologicznych oraz rozwój narzędzi cyberbezpieczeństwa dla administracji publicznej.
Choć polska instalacja jest skromniejsza niż europejskie maszyny pre-eksaskalowe, stanowi ważny element narodowego ekosystemu HPC i ułatwia krajowym zespołom badawczym dostęp do zasobów, które jeszcze kilka lat temu były poza ich zasięgiem.