Producenci przez lata przekonywali nas, że prawdziwy flagowiec musi być niewielki i lekki, bo tylko wtedy dobrze leży w dłoni. Tymczasem do gry wchodzi iQOO, sub-marka vivo, która proponuje zupełnie inną filozofię: wyposażyć możliwie przystępny cenowo smartfon w ekran, który wielkością zbliża się do niewielkiego tabletu, a pod obudową umieścić bezkompromisowe podzespoły.

Nowa fala dużych wyświetlaczy kontra kurczące się „mini”

Sprzedaż kompaktowych urządzeń zaczęła hamować, co potwierdzają zarówno statystyki firm analitycznych, jak i decyzje producentów rezygnujących z wersji „mini”. Konsumenci chętniej sięgają po telefony o przekątnych powyżej 6,7 cala, bo na większej powierzchni łatwiej korzystać z multimediów, gier czy pracy wielozadaniowej. iQOO zamierza wykorzystać ten trend, stawiając na duże panele AMOLED o wysokim odświeżaniu, które mają zapewnić kinowe wrażenia nawet w urządzeniach ze średniej półki cenowej.

Portfolio iQOO 2024: 16, Neo 12 i tajemniczy 16T

W najbliższych miesiącach marka zaprezentuje co najmniej trzy kluczowe modele. Standardowy iQOO 16 ma otrzymać 6,85-calowy ekran Samsung AMOLED o rozdzielczości 2K i częstotliwości 165 Hz, a gamingowo ukierunkowany Neo 12 – panel 6,83 cala o podobnych parametrach. Równolegle rozwijany jest 16T, urządzenie określane jako „niedrogi flagowiec”, które ma kontynuować koncepcję ubiegłorocznego 15T: maksymalnie duży ekran w obudowie wycenionej zdecydowanie niżej niż klasyczne flagowce największych marek.

iQOO 16T: filozofia „T” w nowym, jeszcze większym wydaniu

Poprzednik z serii T zaskoczył 6,82-calowym wyświetlaczem, choć pierwotnie plotkowano o kompaktowym formacie. Według przecieków nadchodzący 16T pozostanie przy podobnej – a być może nawet większej – przekątnej, nie rezygnując z cienkich ramek i wysokiej jasności szczytowej. Strategia jest jasna: zamiast redukować gabaryty, iQOO próbuje przyciągnąć użytkowników mocniejszym immersyjnym obrazem, co szczególnie docenią gracze mobilni i fani treści wideo.

Parametry techniczne wciąż w cieniu, ale kierunek jest czytelny

Choć producent nie ujawnił jeszcze układu SoC, w kuluarach mówi się o najnowszym Snapdragonie z serii 8 lub o mocnym MediaTeku Dimensity, wspieranych przez pamięci LPDDR5X oraz szybkie kości UFS 4.0. Naturalnym uzupełnieniem ekranu 2K i 165 Hz byłaby bateria co najmniej 5500 mAh z ładowaniem 120 W, które iQOO z powodzeniem stosuje w innych modelach. Pod znakiem zapytania pozostaje moduł fotograficzny, choć doświadczenia z linii Neo sugerują główną matrycę 50 Mpx z optyczną stabilizacją.

Strategia cenowa: agresywny stosunek możliwości do kosztu

Dotychczas każde urządzenie iQOO z serii „T” trafiało do sprzedaży wyraźnie taniej od konkurencyjnych OnePlus, realme czy Xiaomi o zbliżonej specyfikacji. Branżowi analitycy spodziewają się, że 16T utrzyma tę politykę: cenę poniżej pułapu tradycyjnych flagowców, a jednocześnie parametry, które jeszcze niedawno zarezerwowane były dla segmentu premium. Jeśli przewidywania się potwierdzą, jesień może należeć do smartfona, który pokaże, że wielkie ekrany i topowa wydajność nie muszą iść w parze z czterocyfrową ceną.