Koniec niskich cen w sieci? Nasze portfele to mocno odczują
Mateusz SzałowskiLaptop | fot. http://elements.envato.com/
To koniec internetu niskich cen? Nasze portfele znacznie to odczują
Przez ostatnie kilkanaście lat wkładaliśmy do internetowych koszyków niemal wszystko – od drobnej elektroniki po zabawki – licząc na zaskakująco niskie ceny i darmową dostawę. Ten model wyrósł na wolnej od ceł sprzedaży drobnicy z Chin, agresywnej konkurencji pomiędzy platformami oraz taniej logistyce. Rok 2026 jawi się jednak jako cezura: jednoczesne działania regulacyjne Unii Europejskiej i rosnące napięcia pomiędzy samymi marketplace’ami zapowiadają gruntowną korektę kosztów, którą wkrótce odczuje każdy kupujący.
Konflikt platform – presja cenowa na linii Erli i Allegro
Na polskim podwórku głośno zrobiło się o sporze pomiędzy Allegro – liderem rynku z około 22 mln zarejestrowanych użytkowników – a rozwijającym się serwisem Erli. Według dokumentów, które trafiły do sądu na początku lutego 2026 r., Erli oskarża rywala o wymuszanie tzw. parytetu cenowego: oferty sprzedawców miały tracić widoczność, jeżeli identyczny towar był wystawiany taniej w innych sklepach internetowych. Czy algorytmy promujące „najniższą ofertę na Allegro” w istocie stały się narzędziem do windowania średniej ceny w sieci?
Samo Allegro wydało oświadczenie, w którym „kategorycznie zaprzecza stosowaniu praktyk ograniczających konkurencję”. Firma podkreśliła, że system polecania ofert opiera się na „przejrzystej kombinacji jakości obsługi i ceny”, a działania konkurenta określiła jako próbę odwrócenia uwagi od wcześniejszych zarzutów o kopiowanie listingów. Niezależnie od finału postępowania, spór uwidacznia jak łatwo mechanizmy mające premiować najtańsze oferty mogą – w praktyce – prowadzić do ich podwyższania.
Stała opłata 3 EUR od każdej paczki – nowe unijne cła od lipca 2026
1 lipca 2026 r. wchodzą w życie przepisy przyjęte w ramach nowelizacji unijnego Kodeksu Celnego, które likwidują dotychczasowe zwolnienie z opłat dla przesyłek o wartości do 150 EUR. Od tej daty każda sztuka towaru w imporcie indywidualnym spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego zostanie obciążona ryczałtowym cłem wysokości 3 EUR oraz należnym podatkiem VAT, niezależnie od wartości produktu.
Bruksela argumentuje, że ruch ma trzy cele: 1) wyrównać szanse europejskich producentów wobec taniego importu, 2) zwiększyć skuteczność kontroli bezpieczeństwa towarów – szczególnie zabawek i drobnej elektroniki, 3) uszczelnić system podatkowy, który według Komisji Europejskiej tracił nawet 7 mld EUR rocznie na niepobranym VAT. Dla kupującego oznacza to, że do zegarka za 4 EUR z platformy Temu trzeba będzie doliczyć ponad 14 zł opłat celno-podatkowych oraz koszty obsługi firm kurierskich. Czy niskobudżetowe zakupy z Państwa Środka wciąż będą miały sens, gdy koszt dostawy i cła przewyższy wartość produktu?
Subskrypcja zamiast darmowej dostawy – model Amazon Prime
E-commerce próbuje utrzymać atrakcyjność poprzez ofertę abonamentową. Amazon podniósł niedawno cenę usługi Prime w Polsce z 49 do 69 PLN za rok, zachowując jednocześnie bezpłatną dostawę w ciągu 1–2 dni dla ponad 4 mln produktów. W pakiecie pozostają dodatkowe usługi:
- strumieniowe Prime Video z około 13 tys. tytułów filmowych, - Prime Gaming z cyklicznymi darmowymi grami oraz subskrypcją na Twitchu, - promocje czasowe „Prime Day”, które według danych firmy generują globalnie sprzedaż przekraczającą 12 mld USD.
Coraz wyraźniej widać, że „darmowa” dostawa przestaje być przywilejem – staje się płatną funkcją premium. Dla okazjonalnych klientów oznacza to wyższe koszty, a dla regularnych kupujących – dalszą koncentrację wydatków w jednym ekosystemie.
Renesans zakupów stacjonarnych – centra handlowe kontratakują
Podczas gdy e-commerce szykuje się na wzrost cen, galerie handlowe próbują wykorzystać szansę. Z danych Polskiej Rady Centrów Handlowych wynika, że w 2025 r. odwiedzalność obiektów spadła o 7,1% rok do roku, ale wartość koszyka wzrosła o 3,2%. Sieci dyskontowe działające w formule „off-price”, takie jak Action czy Tedi, potrafią oferować ceny niższe nawet o 30% w stosunku do porównywalnych produktów online, eliminując opłatę za dostawę i czas oczekiwania.
Dodatkowo nabiera tempa model „phygital” – kupujący oglądają towar na miejscu, a zamówienie finalizują w aplikacji z darmowym odbiorem w sklepie. Czy więc podwyższona bariera cenowa w sieci przywróci blask klasycznym zakupom sobotnim? Rynek nieruchomości komercyjnych już reaguje: w 2025 r. wynajęto w Polsce ponad 350 tys. m² nowej powierzchni handlowej, o 18% więcej niż rok wcześniej.
Co czeka portfele konsumentów w drugiej połowie 2026 r.?
Eksperci firmy analitycznej Euromonitor prognozują, że po pełnym roku obowiązywania nowych ceł średnia cena drobnicy importowanej z Chin wzrośnie w Europie o 21 – 24%. Jednocześnie polskie sklepy internetowe mogą przerzucać rosnące koszty logistyki na kupujących, wprowadzając opłaty serwisowe rzędu 4 – 6 PLN za zamówienie. W efekcie:
- klienci sporadyczni zrezygnują z części zakupów lub przeniosą je do dyskontów, - gracze intensywnie kupujący będą skłonni płacić abonamenty za szybkie i „darmowe” dostawy, - producenci europejscy otrzymają przestrzeń cenową do odzyskania udziałów w rynku, pod warunkiem utrzymania konkurencyjnych kosztów wytworzenia.
Konstrukcja rynku, która przez dekadę opierała się na ultrataniej ofercie cross-border, zamyka się na naszych oczach. Niewykluczone, że w nowej rzeczywistości tanie zakupy nadal będą możliwe, ale wymagają od konsumenta większej elastyczności: wyboru właściwej platformy, dnia promocji i – coraz częściej – uiszczenia z góry opłaty abonamentowej.