Rosyjscy internauci obudzili się dziś bez dostępu do najpopularniejszego w kraju komunikatora: infrastruktura telekomunikacyjna została prze­konfigurowana tak, by nie przekazywać żadnych pakietów związanych z usługą WhatsApp, co w praktyce odcina ponad sto milionów użytkowników od codziennej wymiany wiadomości, plików i połączeń głosowych.

Geneza regulacji i spór z zagranicznymi platformami

Rosyjski parlament od kilku lat konsekwentnie rozbudowuje pakiet ustaw określanych mianem „suwerenności cyfrowej”. Kluczowe akty prawne – m.in. poprawki do tzw. prawa Jarowej z 2016 r. oraz ustawa o danych osobowych – zobowiązują globalne serwisy do otwarcia lokalnego biura, przechowywania kopii danych użytkowników na terytorium Federacji Rosyjskiej oraz przekazywania organom ścigania kluczy szyfrujących, jeśli zostaną o to formalnie poproszone. Meta Platforms, właściciel WhatsAppa, przez lata ignorowała te żądania, a w 2022 r. została w Rosji wpisana na listę „organizacji ekstremistycznych”. Od tej chwili regulator Roskomnadzor uzyskał wolną rękę do dalszego zaostrzania środków – od grzywien po pełną blokadę, która została właśnie uruchomiona.

Szczegóły blokady i obejście cenzury

Blokada została wprowadzona na poziomie operatorów szerokopasmowych i komórkowych poprzez aktualizację rejestru zakazanych adresów IP. Większość dostawców stosuje system głębokiej inspekcji pakietów, wyłapujący charakterystyczne sygnatury protokołu WhatsApp i resetujący połączenie w ułamku sekundy. Technicznie oznacza to, że aplikacja nie potrafi nawiązać sesji z serwerami uwierzytelniania, więc nie pobiera listy kontaktów ani historii czatów. Użytkownicy mogą teoretycznie ominąć blokadę przy pomocy wirtualnej sieci prywatnej, lecz władze już zapowiedziały kontrole i kary dla firm udostępniających popularne VPN-y bez zezwolenia.

Wpływ na społeczeństwo i gospodarkę

Z danych niezależnej firmy analitycznej Mediascope wynika, że WhatsApp był zainstalowany na ponad 80% smartfonów w Rosji, a miesięczna liczba aktywnych kont przekraczała 100 mln. Komunikator pełnił nie tylko funkcję czysto towarzyską, lecz także był narzędziem obsługi zdalnego nauczania, sprzedaży w małych sklepach internetowych czy koordynacji kurierów. Dla firm opartych na modelu „social commerce” nagłe odcięcie od kluczowego kanału komunikacji oznacza konieczność przejścia na alternatywne platformy lub poniesienie dodatkowych kosztów wdrożenia VPN dla pracowników. Międzynarodowe organizacje pozarządowe, w tym Reporterzy bez Granic, ostrzegają, że blokada utrudni niezależnym mediom przekazywanie informacji odbiorcom wewnątrz kraju.

MAX – komunikator sygnowany przez państwo

Władze rekomendują przejście na nową aplikację MAX stworzoną przez hold­ing Rostelecom we współpracy z Ministerstwem Rozwoju Cyfrowego. Program jest zintegrowany z portalem usług publicznych „Gosusługi”, co pozwala m.in. potwierdzać tożsamość przy pomocy profilu państwowego oraz umawiać wizyty w urzędach bez wychodzenia z czatu. Twórcy deklarują zastosowanie szyfrowania end-to-end, lecz zgodnie z krajowymi przepisami klucze deszyfrujące mogą zostać przekazane Federalnej Służbie Bezpieczeństwa na podstawie nakazu sądowego. Zastrzeżenia dotyczą również faktu, że metadane przechowywane są wyłącznie na serwerach należących do operatora państwowego, co rodzi pytania o skalę nadzoru nad treścią rozmów.

Konsekwencje dla rynku technologicznego i możliwe scenariusze

Eksperci zwracają uwagę, że całkowite wyeliminowanie globalnych komunikatorów może w dłuższej perspektywie utrudnić rosyjskim firmom ekspansję zagraniczną i wejście zagranicznych inwestorów na lokalny rynek. Równocześnie dla sektora IT w Rosji otwiera się pole do budowy nowych, krajowych usług, co może przyspieszyć rozwój kompetencji w obszarze bezpieczeństwa i infrastruktury chmurowej. Scenariusze na kolejne miesiące obejmują dalsze ograniczenia wobec pozostałych aplikacji należących do zachodnich podmiotów, intensyfikację kampanii promujących MAX oraz rosnące zainteresowanie użytkowników narzędziami służącymi do obchodzenia cenzury internetowej.